Skarbówka weszła do znanej restauracji w centrum Warszawy

Popularny lokal gastronomiczny w sercu Warszawy ukrył przed urzędem skarbowym przeszło dwa miliony złotych przychodu. Oszustwo podatkowe wyśledzili funkcjonariusze podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej. Według ich szacunków, zaległości w podatku VAT opiewają na kwotę 230 tysięcy złotych.

Osoba przelewa spienione mleko do filiżanki z kawą. O kontroli KAS w restauracji przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Kzenon/ Shutterstock

Ponad 2 mln zł obrotu miało nie znaleźć się w deklaracjach składanych przez spółkę prowadzącą znaną restaurację w centrum Warszawy. Sprawę wykryli kontrolerzy podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej. Aby zabezpieczyć należności, zablokowano rachunek bankowy przedsiębiorcy.

Klienci restauracji otrzymywali paragony, a sprzedaż była rejestrowana na kasach fiskalnych. Problem pojawił się przy rozliczeniach z fiskusem. Z ustaleń ekspertów Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego wynika, że w oficjalnych deklaracjach spółka wykazywała tylko część rzeczywiście osiąganych przychodów.

Ponad 2 mln zł różnicy w rozliczeniach restauracji

Mechanizm miał być stosowany przez kilka miesięcy. Po przeanalizowaniu dokumentacji kontrolerzy stwierdzili, że faktyczny obrót lokalu był o ponad 2 mln zł wyższy od kwoty zgłoszonej administracji skarbowej.

Zaniżone dane przełożyły się na wysokość podatku. Według KAS do budżetu państwa nie wpłynęło 230 tys. zł należnego VAT.

KAS zablokowała rachunek bankowy

Administracja skarbowa zdecydowała o zastosowaniu blokady rachunku należącego do restauratora. Pozwoliło to odzyskać znaczną część niezapłaconego podatku.

Nieprawidłowości wykryto dzięki systemom informatycznym i narzędziom analitycznym, z których korzystają pracownicy podlaskiej KAS. Jak podkreślono w komunikacie, podobne kontrole mają nie tylko zabezpieczać wpływy podatkowe, lecz także chronić uczciwą konkurencję na rynku.

W PRL-u była dumą Warszawy. Kultowa restauracja popada w coraz większą ruinę!

ROLKI