- Sąd w Suwałkach ogłosił wyrok w sprawie zabójstwa 91-letniej kobiety, której zwłoki odnaleziono w podróżnej walizce.
- Za spowodowanie śmierci matki i znieważenie jej ciała, oskarżony 55-latek został uznany za winnego.
- Orzeczona wobec sprawcy kara to 8 lat bezwzględnego więzienia.
Makabrycznego odkrycia dokonano pod koniec czerwca 2025 roku, kiedy to w jednej z walizek na terenie Suwałk odnaleziono zwłoki 91-letniej kobiety. Śledztwo natychmiast rozpoczęła miejscowa Prokuratura Rejonowa, a już po kilkudziesięciu godzinach w rękach organów ścigania znalazł się 55-letni syn zmarłej. W pierwszych dniach po zatrzymaniu oskarżono go jedynie o sprofanowanie ludzkiego ciała.
Sytuacja zmieniła się diametralnie w toku dalszych czynności dochodzeniowych. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że seniorka poniosła śmierć w wyniku rozległych urazów klatki piersiowej, które doprowadziły do ostrej niewydolności oddechowo-krążeniowej. Istotnym czynnikiem obciążającym było także przewlekłe schorzenie kardiologiczne ofiary. Wobec nowych faktów, w marcu 2026 roku śledczy zdecydowali się postawić podejrzanemu znacznie poważniejszy zarzut doprowadzenia do uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem był zgon 91-latki.
Podczas toczącego się śledztwa zatrzymany musiał przejść szczegółowe badania psychiatryczne. Specjaliści orzekli jednoznacznie, że 55-latek nie cierpiał na żadne zaburzenia i w momencie popełniania przestępstwa był w pełni świadomy swoich działań. Ta opinia biegłych otworzyła drogę do sporządzenia aktu oskarżenia, który został skierowany do suwalskiego Sądu Okręgowego w kwietniu 2026 roku.
Rozprawy przed Sądem Okręgowym w Suwałkach odbyły się w dwóch terminach w połowie czerwca. W ogłoszonym wyroku skład orzekający uznał 55-latka za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Za doprowadzenie do śmierci matki zasądzono mu karę 7,5 roku pozbawienia wolności, a kolejny rok więzienia wymierzono za makabryczne potraktowanie ciała. Zgodnie z ostateczną decyzją sądu, wyrodny syn spędzi za kratkami łącznie 8 lat.