Makabryczne odkrycie na suwalskim osiedlu
- Prokuratorzy z Suwałk sformułowali akt oskarżenia wymierzony w 55-letniego mieszkańca miasta.
- Makabrycznego odkrycia dokonano 30 czerwca 2025 roku
- Ciało znajdowało się w stanie rozkładu
Do makabrycznego odkrycia doszło 30 czerwca 2025 roku. Przy garażach przy ul. Reja w Suwałkach znaleziono walizkę, w której znajdowało się ciało kobiety. Początkowo jej tożsamość nie była znana. Już na wczesnym etapie śledztwa pojawiły się przesłanki, że do śmierci seniorki doszło w innym miejscu niż to, w którym odnaleziono jej ciało. Zwłoki były w stanie częściowego rozkładu, co – jak wskazywano – wynikało z upływu czasu oraz wysokiej temperatury. Nie ujawniono wówczas widocznych obrażeń mogących jednoznacznie wskazać przyczynę zgonu.
W toku postępowania ustalono, że ofiarą jest 91-letnia mieszkanka osiedla Północ w Suwałkach. 2 lipca policjanci zatrzymali jej 55-letniego syna. Mężczyzna usłyszał zarzut znieważenia zwłok i przyznał się do tego czynu.
Czytaj też: 19-letni Alan G. przyznał się do poćwiartowania współlokatora. Biegli podjęli kluczową decyzję
Kolejne ustalenia śledczych przyniosły przełom. Jak poinformowano, przyczyną śmierci kobiety były urazy klatki piersiowej. W związku z tym prokurator przedstawił podejrzanemu drugi zarzut – spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonej. Do tego zarzutu mężczyzna się nie przyznał.
Czytaj też: Zabity, spakowany do walizki i zakopany w polu. Polak ofiarą makabrycznej zbrodni pod Londynem
Z opinii biegłego sądowego wynika, że w chwili popełnienia czynu podejrzany był w pełni poczytalny.
Sprawa trafi do Sądu Okręgowego w Suwałkach. 55-latkowi grozi kara od 5 do 30 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.