Zwłoki kobiety w walizce. Makabryczne odkrycie. Śledczy ujawniają nowe fakty

2026-04-21 14:32

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach skierowała do sądu akt oskarżenia wobec 55-letniego mężczyzny. Śledczy zarzucają mu spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojej 91-letniej matki, którego następstwem była jej śmierć, a także znieważenie jej zwłok.

Zwłoki kobiety w walizce. Makabryczne odkrycie pod garażami. Śledczy ujawniają nowe fakty

i

Autor: AGO/ Materiały prasowe

Makabryczne odkrycie na suwalskim osiedlu

  • Prokuratorzy z Suwałk sformułowali akt oskarżenia wymierzony w 55-letniego mieszkańca miasta.
  • Makabrycznego odkrycia dokonano 30 czerwca 2025 roku
  • Ciało znajdowało się w stanie rozkładu

Do makabrycznego odkrycia doszło 30 czerwca 2025 roku. Przy garażach przy ul. Reja w Suwałkach znaleziono walizkę, w której znajdowało się ciało kobiety. Początkowo jej tożsamość nie była znana. Już na wczesnym etapie śledztwa pojawiły się przesłanki, że do śmierci seniorki doszło w innym miejscu niż to, w którym odnaleziono jej ciało. Zwłoki były w stanie częściowego rozkładu, co – jak wskazywano – wynikało z upływu czasu oraz wysokiej temperatury. Nie ujawniono wówczas widocznych obrażeń mogących jednoznacznie wskazać przyczynę zgonu.

W toku postępowania ustalono, że ofiarą jest 91-letnia mieszkanka osiedla Północ w Suwałkach. 2 lipca policjanci zatrzymali jej 55-letniego syna. Mężczyzna usłyszał zarzut znieważenia zwłok i przyznał się do tego czynu.

Czytaj też: 19-letni Alan G. przyznał się do poćwiartowania współlokatora. Biegli podjęli kluczową decyzję

Pokój Zbrodni - Wampir z Bytomia

Kolejne ustalenia śledczych przyniosły przełom. Jak poinformowano, przyczyną śmierci kobiety były urazy klatki piersiowej. W związku z tym prokurator przedstawił podejrzanemu drugi zarzut – spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonej. Do tego zarzutu mężczyzna się nie przyznał.

Czytaj też: Zabity, spakowany do walizki i zakopany w polu. Polak ofiarą makabrycznej zbrodni pod Londynem

Z opinii biegłego sądowego wynika, że w chwili popełnienia czynu podejrzany był w pełni poczytalny.

Sprawa trafi do Sądu Okręgowego w Suwałkach. 55-latkowi grozi kara od 5 do 30 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.