Wypadek karetki w Białymstoku. Ratownik przed sądem
W białostockim Sądzie Rejonowym ruszył proces 43-latka siedzącego za kółkiem pojazdu uprzywilejowanego. Mężczyzna 12 grudnia 2024 roku wjechał w 10-letnie dziecko na przejściu dla pieszych. Z zebranych materiałów wynika, że wracał z pilnego wezwania, korzystając ze świetlnych i dźwiękowych sygnałów alarmowych. Śledczy z prokuratury zarzucają mu zignorowanie zachowania szczególnej ostrożności oraz niezgodne z przepisami ominięcie samochodu, który zatrzymał się tuż przed przejściem. Zabezpieczony w sprawie zapis wideo potwierdza moment wejścia chłopca na jezdnię.
Czytaj też: 24-latek nie żyje. Tragedia w autobusie. Policja szuka świadków
Poszkodowany małoletni odniósł bardzo poważne obrażenia ciała, w wyniku których musiał spędzić miesiąc na oddziale szpitalnym. Aktualnie sytuacja uległa poprawie i jego stan zdrowia oceniany jest jako dobry.
Stojący przed wymiarem sprawiedliwości mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu i złożył przeprosiny. Za spowodowanie tego dramatycznego zdarzenia przepisy przewidują karę nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jak informuje Kurier Poranny, sędzia prowadzący rozprawę podjął decyzję o skierowaniu sporu do mediatora, natomiast termin kolejnego posiedzenia wyznaczono na 26 maja.
Polecany artykuł: