Markowe ubrania, biżuteria i zakupy za miliony. Młoda księgowa deklaruje, że odda pieniądze

Księgowa oskarżona o przywłaszczenie z kont podbiałostockiej firmy 1,5 mln zł deklaruje sprzedaż majątku i spłatę tych zobowiązań. Sąd przesłuchał w czwartek m.in. jej siostry i brata. W grudniu chce przesłuchać ostatniego świadka – wspólniczkę biznesową oskarżonej.

Siedząca kobieta chowa twarz w dłoniach w ciemnym pokoju. O sprawie oskarżonej księgowej przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Wygenerowane przez AI Miała przywłaszczyć 1,5 mln zł. Teraz deklaruje, że sprzeda mieszkania i odda pieniądze.

Niejasności, które wykryła inna księgowa w finansach firmy działającej w branży budowlanej, potwierdził audyt. Została zawiadomiona prokuratura. Ostatecznie postawiła ona zarzuty 34-letniej, ówczesnej księgowej w tym przedsiębiorstwie.

Śledczy zarzucili jej, że od maja 2021 r. do kwietnia 2023 r., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i czyniąc sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu, nadużyła udzielonych jej uprawnień i przywłaszczyła pieniądze powierzone jej na rachunkach firmy.

W zarzutach mowa jest o przelewach na łącznie 454,7 tys. zł, których dokonała na swoje konto, księgując to jako zapłatę dla nieistniejących odbiorców. Sama zapłaciła też sobie 16,3 tys. zł za delegacje, których nie odbyła.

Najpoważniejsza kwota według aktu oskarżenia – ponad milion złotych – to zakupy, które nie miały związku z prowadzoną działalnością firmy, uznane za prywatne wydatki oskarżonej, np. na markowe ubrania i buty, biżuterię czy sprzęt AGD i RTV. Wydatki te opłacała z rachunku firmowego, wpisując dane rzekomych kontrahentów.

Zarzuty dotyczą również niewłaściwego prowadzenia dokumentacji finansowej firmy i błędnego rozliczenia jej zobowiązań podatkowych, co zakończyło się naliczeniem 154 tys. zł karnych odsetek.

Sąd Okręgowy w Białymstoku przesłuchał w czwartek w tym procesie przede wszystkim bliskich oskarżonej – jej siostry i brata. Pytania dotyczyły jej sytuacji majątkowej w czasie, gdy pracowała w tej firmie, w tym zakupu mieszkania czy zmiany samochodów.

Jedna z przesłuchanych osób mówiła też o zakupie od oskarżonej markowego telefonu, który miał być przez nią kupiony na rachunek firmy. Zeznający wcześniej w tym procesie właściciel firmy zapewniał, że takiej zgody nie było i zakupów tego typu nie zlecał.

W grudniu sąd chce przesłuchać ostatniego świadka. To kobieta, która przez pewien czas była wspólniczką oskarżonej w interesach. Obie po odejściu z tej firmy prowadziły wspólnie kawiarnię. Ostatecznie ich drogi się rozeszły.

Czytaj też: Przykra sytuacja w salonie kosmetycznym na Podlasiu. Wszystko działo się na oczach klientki

Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego – właściciela firmy – złożył wniosek o ustanowienie zabezpieczenia majątkowego na wynagrodzeniu oskarżonej (pracuje ona obecnie w kancelarii prawno-podatkowej). Sąd się nie zgodził, a oskarżona zadeklarowała, że zamierza spłacić zobowiązania. Mówiła np. o sprzedaży mieszkań.

Przed rozpoczęciem tego procesu nie doszło do dobrowolnego poddania się karze bez przeprowadzania rozprawy. Na zaproponowane warunki nie zgodził się właściciel firmy – chodziło o kwotę, którą kobieta miałaby oddać jako naprawienie szkody. 

"Politycy BRALI PIENIĄDZE OD ZONDACRYPTO!". Borowski OSTRY o skandalu i kompromitacji Nawrockiego

ROLKI