Szokujące zachowanie listonosza. Zamiast doręczać listy, podpalał je pod wiaduktem

Zamiast dostarczyć korespondencję do adresatów, miał ją podpalić i porzucić w rowie melioracyjnym. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 27-letniemu byłemu listonoszowi. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Tułów listonosza w granatowej koszulce z czarną torbą pełną listów. O spaleniu przesyłek przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Andrzej Rostek/ Shutterstock
  • 27-letni listonosz miał podpalać niedoręczone listy.
  • Korespondencję porzucał w rowie pod trasą S8.
  • Do zdarzenia doszło w rejonie Sochoń.
  • Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu.
  • Grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Do zdarzenia doszło w styczniu lub lutym 2026 roku, nie później niż 12 lutego, w rejonie miejscowości Sochonie (woj. podlaskie). Według ustaleń śledczych 27-latek niszczył powierzone mu do doręczenia przesyłki listowne pod wiaduktem drogi ekspresowej S8.

Mężczyzna miał podpalić korespondencję, a następnie porzucić ją w rowie melioracyjnym. W ten sposób uniemożliwił adresatom zapoznanie się z zawartością przesyłek. Działał na szkodę Poczty Polskiej oraz innych pokrzywdzonych.

Czytaj też: Kupili 200-letni dom na Podlasiu w ciemno. Nie spodziewali się, co znajdą w środku

Były listonosz przyznał się do winy

Jak poinformowała prokurator rejonowa Elwira Laskowska, 26 października 2026 roku do Sądu Rejonowego w Białymstoku trafił akt oskarżenia przeciwko 27-latkowi.

Podczas przesłuchania były listonosz przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z zebranym materiałem dowodowym.

Czytaj też: Zagrożenie dywersją na Podlasiu. Policja ściąga dodatkowe siły i kontrterrorystów

Mężczyzna odpowie za bezprawne niszczenie informacji. Zgodnie z art. 268 § 1 Kodeksu karnego grozi mu grzywna, ograniczenie wolności albo kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Śmierć zamiast dobrej zabawy. Tomasz zginął po wyjściu z dyskoteki

ROLKI