- 27-letni listonosz miał podpalać niedoręczone listy.
- Korespondencję porzucał w rowie pod trasą S8.
- Do zdarzenia doszło w rejonie Sochoń.
- Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu.
- Grożą mu nawet dwa lata więzienia.
Do zdarzenia doszło w styczniu lub lutym 2026 roku, nie później niż 12 lutego, w rejonie miejscowości Sochonie (woj. podlaskie). Według ustaleń śledczych 27-latek niszczył powierzone mu do doręczenia przesyłki listowne pod wiaduktem drogi ekspresowej S8.
Mężczyzna miał podpalić korespondencję, a następnie porzucić ją w rowie melioracyjnym. W ten sposób uniemożliwił adresatom zapoznanie się z zawartością przesyłek. Działał na szkodę Poczty Polskiej oraz innych pokrzywdzonych.
Czytaj też: Kupili 200-letni dom na Podlasiu w ciemno. Nie spodziewali się, co znajdą w środku
Były listonosz przyznał się do winy
Jak poinformowała prokurator rejonowa Elwira Laskowska, 26 października 2026 roku do Sądu Rejonowego w Białymstoku trafił akt oskarżenia przeciwko 27-latkowi.
Podczas przesłuchania były listonosz przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z zebranym materiałem dowodowym.
Czytaj też: Zagrożenie dywersją na Podlasiu. Policja ściąga dodatkowe siły i kontrterrorystów
Mężczyzna odpowie za bezprawne niszczenie informacji. Zgodnie z art. 268 § 1 Kodeksu karnego grozi mu grzywna, ograniczenie wolności albo kara do dwóch lat pozbawienia wolności.