Wjechał nocą na parking policji i taranował auta. Szokujący finał ucieczki

2026-03-12 13:28

Pod osłoną nocy na terenie Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach rozegrały się dramatyczne sceny. 30-latek wtargnął autem na policyjny parking, gdzie z impetem niszczył zaparkowane tam samochody. Sprawca usłyszał już zarzuty i najbliższe miesiące spędzi za kratami.

Wjechał nocą na parking policji i taranował auta. Szokujący finał ucieczki

i

Autor: KMP Suwałki/ Materiały prasowe

Dramatyczne sceny przed komendą w Suwałkach

Kluczowe fakty o tym nocnym incydencie:

  • do niebezpiecznej sytuacji doszło 28 lutego 2026 roku tuż przed godziną 2:00 w nocy,
  • sprawca wtargnął autem na teren suwalskiej Komendy Miejskiej Policji,
  • zniszczeniu uległy cztery pojazdy pozostawione na parkingu,
  • łączna wartość zniszczeń wynosi blisko 35 tysięcy złotych,
  • kierowca usłyszał pięć zarzutów i decyzją sądu trafił do aresztu.

Tuż przed godziną 2:00 w nocy osobowe auto wjechało na teren podlegający Komendzie Miejskiej Policji w Suwałkach. Siedzący za kierownicą mężczyzna z premedytacją taranował pojazdy należące do pracowników pracujących w obiekcie. Sprawca po każdym uderzeniu cofał swój samochód, aby nabrać prędkości i ponownie uderzyć w kolejne maszyny. Siła zderzeń była na tyle potężna, że taranowane auta przesuwały się, niszcząc się nawzajem.

W pewnym momencie agresor postanowił sforsować swoim pojazdem schody wejściowe do budynku głównego komendy. Kiedy w jego kierunku ruszył jeden z funkcjonariuszy, 30-latek natychmiast rzucił się do ucieczki. Mimo wyraźnych poleceń do zatrzymania, kontynuował brawurową jazdę. Policyjny pościg zakończył się dopiero w momencie, gdy uciekinier rozbił swój wóz na ulicznej sygnalizacji świetlnej.

30-latek taranował auta w Suwałkach. Trafił do aresztu

Zatrzymanym okazał się 30-letni obywatel Suwałk. Wstępne testy na obecność substancji odurzających dały wynik pozytywny, w związku z czym służby zabezpieczyły jego krew do szczegółowych analiz laboratoryjnych. Mężczyzna usłyszał łącznie pięć zarzutów. Cztery z nich obejmują celowe zniszczenie mienia na parkingu policji na łączną kwotę 35 tysięcy złotych, natomiast ostatni dotyczy zignorowania poleceń do zatrzymania pojazdu.

Wobec faktu, że zatrzymany suwałczanin dopuścił się tych czynów w warunkach powrotu do przestępstwa, grozi mu odsiadka w wymiarze do 7 lat i 6 miesięcy. 2 marca 2026 roku suwalski Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec sprawcy dwumiesięczny areszt tymczasowy. Niewykluczone, że oskarżenie ulegnie poszerzeniu, jeżeli wyniki badań potwierdzą, że prowadził on maszynę pod wpływem narkotyków.

Kobieta potrącona na przejściu dla pieszych. Szokujące nagranie z wypadku
Białystok Radio ESKA Google News