Na wypadku doszło po zmroku w miejscowości Miłkowice-Paszki, nieopodal cmentarza. BMW uderzyło w zaprzęg konnym. W wyniku uderzenia wóz rozpadł się na części, a koń uciekł.
- Samochód wpadł do rowu, a następnie siła uderzenie wyrzuciła o na drogę - informuje Ochotnicza Straż Pożarna w Drohiczynie
Najpierw do szpitala został przetransportowany kierowca BMW. Później źle się poczuł woźnica i również został zabrany przez karetkę. Koń po krótkim czasie został odnaleziony. Zajął się nim lekarz weterynarii.
– Kierujący furmanką był trzeźwy. Od kierującego BMW pobrano krew do badań na zawartość alkoholu w organizmie – informuje mł. asp. Agnieszka Ulman z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.