Skusiła go naga piękność! Mężczyzna wziął dwa kredyty i stracił krocie

2026-10-16 21:00

Miało dojść do niezapomnianego wieczoru i masażu, ale finał był zgoła inny – mieszkaniec Łomży skończył z dwoma pożyczkami i stratą blisko 4 tysięcy złotych! 32-latek zainteresował się internetowym anonsie kobiety obiecującej spotkanie, w tym otwarcie drzwi bez ubrania. Zaufał we wszystko, a gdy rzekoma masażystka domagała się kolejnych wpłat, przez wiele godzin wysyłał jej środki.

Dłonie osoby korzystającej ze smartfona. O perfidnym oszustwie internetowym w Łomży przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Pixabay.com

Chciał spędzić romantyczny wieczór z nieznajomą. Wziął dwa kredyty i stracił prawie 4 tysiące złotych!

O tym nietypowym oszustwie poinformowała w piątek, 16 października, Komenda Miejska Policji w Łomży. Do funkcjonariuszy zgłosił się 32-letni mężczyzna, który chciał umówić się na masaż erotyczny. Zamiast miłego wieczoru spotkało go jednak kosztowne rozczarowanie. Stracił prawie 4 tysiące złotych.

Wszystko zaczęło się od ogłoszenia w internecie pod hasłem „Nowa w mieście”. Kobieta oferowała masaż erotyczny i podała numer telefonu. 32-latek postanowił do niej napisać. Już po minucie otrzymał odpowiedź. Nieznajoma zapewniła, że ma czas na spotkanie, ale najpierw musi dostać 200 złotych zaliczki.

Mężczyzna zapłacił i otrzymał adres. Kiedy jednak dotarł na miejsce, okazało się, że kobieta podała mu tylko numer bloku. Brakowało numeru mieszkania. Nieznajoma obiecała, że go wyśle, jeśli dostanie kolejny przelew. Wyjaśniła, że w tym czasie przygotuje się do wizyty.

Chciał masażu erotycznego, a został z długami. Bank ostrzegał go sześć razy

32-latek próbował przesłać pieniądze, ale aplikacja bankowa ostrzegła go przed możliwym oszustwem. Mężczyzna nie przejął się komunikatem i jeszcze sześciokrotnie ponawiał próbę płatności.

Wtedy kobieta napisała, że pieniądze jednak otrzymała i chce je zwrócić. Poleciła mu wygenerować specjalny kod. Okazało się jednak, że mieszkaniec Łomży nie ma już środków na rachunku.

Mężczyzna nie zrezygnował ze spotkania. Poszedł do banku, zaciągnął pożyczkę i wpłacił 800 złotych na swoje konto. Następnie przekazał kobiecie kolejny kod. Nieznajoma uznała jednak, że to za mało.

32-latek udał się więc do innego banku i pożyczył następne 1600 złotych. Również te pieniądze trafiły do oszustki.

Mimo kolejnych wpłat kobieta nie podała mu numeru mieszkania. Nie oddała też żadnych pieniędzy. W końcu mężczyzna zrozumiał, że padł ofiarą oszustwa, i zgłosił sprawę policjantom.

Łącznie stracił blisko 4 tysiące złotych, a dodatkowo musi spłacić dwa zaciągnięte kredyty. Policja apeluje o ostrożność podczas internetowych znajomości i przypomina, by nie ignorować ostrzeżeń wyświetlanych przez bank.

Sonda
Czy kary dla oszustów i naciągaczy powinny wzrosnąć?
Oszuści wyłudzili milion złotych

ROLKI