- Tragiczny zgon wstrząsnął lokalną społecznością.
- Do organów ścigania zgłaszają się kolejne poszkodowane przez Michała Ż.
- Złożono zeznania obciążające 35-latka.
- Sąd zadecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu.
- Podejrzany milczy w sprawie walentynkowej nocy.
- Mężczyźnie grozi wieloletnie więzienie.
- Trwają czynności wyjaśniające zgon Karoliny F.
Dramat rozegrał się 14 lutego na prywatnej posesji w powiecie augustowskim, gdzie życie straciła 27-letnia kobieta. Karolina spędzała czas ze swoim 35-letnim partnerem w ogrodowej balii. Według wstępnych ustaleń, mężczyzna miał na chwilę oddalić się z miejsca relaksu, a po powrocie zastać partnerkę nieprzytomną w wodzie. Podjął próbę reanimacji i wezwał służby ratunkowe. Początkowo przesłuchano go jedynie w charakterze świadka i zwolniono, jednak sprawa szybko przybrała inny obrót. Michał Ż. jest rozpoznawalnym w regionie fotografem.
Okoliczności śmierci kobiety są wciąż wnikliwie badane, a na światło dzienne wychodzą nowe fakty dotyczące przeszłości Michała Ż. Do organów ścigania zaczęły zgłaszać się kobiety, które miały z nim styczność w minionych latach. Również znajomi zmarłej 27-latki wskazują na to, że relacja pary nie należała do łatwych. Lawina zgłoszeń ruszyła natychmiast po nagłośnieniu tragedii w mediach.
„Mogę potwierdzić, że po ujawnieniu informacji o śmierci pani Karoliny na policję i do prokuratury zaczęły zgłaszać się inne kobiety – tak byłe partnerki jak i osoby z jego otoczenia” – powiedział „Super Expressowi” Prokurator Rejonowy Sebastian Piekarski.
Śledczy przesłuchali już dwie byłe partnerki fotografa. Treść ich zeznań okazała się na tyle poważna, że podjęto decyzję o zastosowaniu wobec 35-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Prokuratura zaznacza, że zatrzymanie wiąże się z wątkami z przeszłości podejrzanego.
„Z uwagi na osobisty i intymny charakter ujawnionych faktów nie możemy udzielać bardziej szczegółowych informacji” – zaznaczył prokurator.
Śledczy badają przyczyny zgonu Karoliny
Niezależnie od wątków historycznych, toczy się postępowanie mające na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny zgonu 27-latki. Funkcjonariusze gromadzą dowody i oczekują na kluczowe opinie biegłych, które pozwolą odtworzyć przebieg tragicznej nocy. Michał Ż., mimo usłyszenia zarzutów, odmówił składania wyjaśnień zarówno w kwestii wydarzeń z 14 lutego, jak i stawianych mu zarzutów dotyczących przeszłości. Za czyny, o które jest podejrzewany, grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Znajomi o relacji fotografa z Augustowa
Mieszkańcy Augustowa zastanawiają się, czy tej tragedii dało się uniknąć. Osoby z otoczenia pary przytaczają niepokojące sytuacje sprzed lat. Tematem zajęli się reporterzy programu „Uwaga!” w TVN, ujawniając, że Karolina zerwała z Michałem Ż. kilka lat temu, ale ostatecznie do niego wróciła. Decyzja o powrocie do fotografa wywołała zdumienie wśród znajomych.
„Byłem wielce zdziwiony, jak zobaczyłem jej samochód pod jego mieszkaniem. A jak później się dowiedziałem, że się zeszli, to byłem w wielkim szoku. Jest takie stare przysłowie: »Łobuz kocha najbardziej«” – mówi reporterce Uwagi znajomy Michała Ż.
Z relacji świadków wynika, że zmarła pracowała wcześniej jako barmanka w jednym z lokalnych klubów. Jej reakcje na widok partnera zapadły w pamięć obserwatorom. Jeden ze znajomych pary opisał sytuację, w której kobieta paraliżowała się ze strachu na sam widok 35-latka.
„Miała lęki. Byłem świadkiem, jak on przyszedł i Karolina zamarła w bezruchu, jak go zobaczyła” – opowiada znajomy mężczyzny.