Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe prowadzi śledztwo w sprawie tragedii na osiedlu Dojlidy Górne w Białymstoku.
Strzelanina
30 września na osiedlu Dojlidy Górne w Białymstoku rozegrały się dramatyczne sceny. 47-letni Dariusz P. wtargnął do domu byłej partnerki i oddał strzały z broni czarnoprochowej w kierunku kobiety i 2-letniego dziecka. Ranna 46-latka zdołała wezwać służby. Po kilkugodzinnej obławie policja odnalazła napastnika martwego w lesie.
Jest śledztwo
Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła śledztwo w sprawie postrzelenia matki z dzieckiem. Jest ono prowadzone dwutorowo: nie tylko pod kątem usiłowania zabójstwa.
Jednocześnie wdrożone zostało śledztwo dotyczące wyjaśnienia okoliczności śmierci tego mężczyzny. Prowadzone ono jest w kierunku artykułu zakładającego odpowiedzialność za pomocnictwo lub ułatwianie targnięcia się na własne życie - mówi szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe Marek Winnicki.
Mężczyzna na początku września usłyszał zarzuty znęcania się fizycznego i psychicznego nad poszkodowaną. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze w postaci zakazu zbliżania się do kobiety i dziecka.
Prokurator zakładał potrzebę zbadania psychiatrycznego tego mężczyzny - dodaje Marek Winnicki.
Dariusz P. nie stawił się na zlecone badanie.
Kobieta i dziecko przebywają w szpitalu.