Pościg pod Białymstokiem. Pijany kierowca z dożywotnim zakazem zakończył ucieczkę na drzewie

2026-04-13 14:13

W środku nocy białostoccy policjanci ruszyli w pościg za kierowcą, który nie tylko był nietrzeźwy, ale również miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ucieczka zakończyła się w Fastach, gdzie mężczyzna rozbił auto, a następnie próbował ratować się pieszą ucieczką.

Pościg pod Białymstokiem. Pijany kierowca z dożywotnim zakazem zakończył ucieczkę na drzewie

i

Autor: KMP Białymstoku/ Materiały prasowe
  • Pościg rozpoczął się na ul. Antoniukowskiej w Białymstoku
  • Kierowca był nietrzeźwy – miał ponad promil alkoholu
  • 30-latek posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów
  • Ucieczkę zakończył w Fastach, uderzając w słup i drzewo

Do zdarzenia doszło na ulicy Antoniukowskiej w Białymstoku. Funkcjonariusze patrolówki zwrócili uwagę na peugeota, którego kierowca miał wyraźne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Samochód co chwilę zjeżdżał ze swojego pasa, co wzbudziło podejrzenia mundurowych.

Policjanci postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Kierowca jednak zignorował sygnały i rozpoczął ucieczkę. Pościg zakończył się w miejscowości Fasty, gdzie mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonowy słup oraz drzewo.

Czytaj też: Bez kluczyka odpalił ciągnik i wyjechał na osiedle. 20-latek zatrzymany

Po rozbiciu auta kierowca wybiegł z pojazdu i próbował uciekać pieszo. Został jednak szybko zatrzymany przez policjantów.

Okazało się, że za kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad promil alkoholu w organizmie. Dodatkowo w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Jak sam przyznał, to właśnie dlatego nie zatrzymał się do kontroli.

Podczas zatrzymania funkcjonariusze znaleźli przy nim foliowy woreczek z białym kryształem oraz telefon komórkowy. Jak ustalono, urządzenie pochodziło z kradzieży. Substancja została zabezpieczona i przekazana do badań laboratoryjnych. Jeśli okaże się, że to narkotyki, mężczyzna usłyszy kolejne zarzuty.

Czytaj też: Rowerzysta nie żyje. Tragiczny wypadek pod Augustowem

Po wytrzeźwieniu 30-latek usłyszał zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli, złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz kierowania autem w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Odpowie także za paserstwo.

Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ze względu na działanie w warunkach recydywy wyrok może zostać zwiększony nawet o połowę.

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię