Do pożaru doszło w minionym tygodniu. Dom się spalił, zadymione były nawet sąsiednie ulice. Wyjaśnianiem przyczyn pożaru zajęli się śledczy z białostockiej jedynki.
Praca śledczych
Ustalili, że tuż przed wybuchem pożaru grupa nastolatków wybiegła z pustostanu. Chwilę później z budynku zaczął wydobywać się dym i ogień. Straty oszacowano na około 800 tysięcy złotych.
-Z ustaleń policjantów wynikało, że nastolatków było czworo. Do środka weszło trzech chłopaków, a ich koleżanka została przed budynkiem. Gdy tylko cała czwórka uciekła, budynek zaczął się palić- informuje rzecznik Podlaskiej Policji Tomasz Krupa
Wszyscy zostali zatrzymani. To dwoje 14-latków i ich o rok i o dwa lata młodsi koledzy. Troje z nich mundurowi zatrzymali w szkole, jeden został zatrzymany w mieszkaniu. Cała czwórka usłyszała zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu wielkich rozmiarów w postaci pożaru. Teraz ich losem zajmie się sąd.