Kierowca z Mazowsza chciał uniknąć mandatu. Grozi mu 10 lat więzienia

61-letni kierowca z województwa mazowieckiego przekroczył prędkość i próbował przekupić policjantów. Mężczyzna zaoferował funkcjonariuszom 400 złotych „na obiad”. Teraz odpowie za wręczenie łapówki, za co może trafić za kratki nawet na 10 lat.

Mężczyzna siedzący w celi za kratami. O próbie przekupstwa policjantów przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

Zatrzymanie peugeota w gminie Turośl

Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego w Kolnie prowadzili kontrolę na terenie gminy Turośl. W trakcie działań zatrzymali do kontroli peugeota, którym kierował 61-letni mężczyzna pochodzący z Mazowsza.

Urządzenie pomiarowe wskazało, że kierowca jechał z prędkością 87 km/h w miejscu, gdzie limit wynosił 60 km/h. Mundurowi powiadomili 61-latka, że za to przewinienie zostanie ukarany mandatem w kwocie 400 złotych oraz otrzyma 7 punktów karnych.

Czytaj też: Pasażer zasnął w taksówce. 32-latek trafił do celi

Próba przekupstwa: 400 zł na obiad zamiast mandatu

Mężczyzna próbował za wszelką cenę uniknąć kary. Zwrócił się do policjantów ze słowami, że „mogą się dogadać, bo ma już kilka punktów na swoim koncie”. Chwilę później rzucił propozycję, twierdząc, że „da im 400 złotych na obiad zamiast mandatu”.

Czytaj też: W alkomacie zabrakło skali. 43-latek zaskoczył policjantów

Reakcja mundurowych była natychmiastowa. 61-latek został zatrzymany i jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut wręczenia korzyści majątkowej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu karnego, za tego rodzaju przestępstwo grozi surowa kara pozbawienia wolności, sięgająca nawet 10 lat.

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię