Rywal Jagiellonii w zimowym okienku transferowym ściągnął piłkarzy za grube miliony, wydając łącznie około 15 mln euro. Duma Podlasia chce jednak grać swoje i do Łodzi jedzie pokazać ofensywny futbol.
- Szanujemy rywala, ale się go nie boimy. Skupiamy się na sobie i chcemy zagrać najlepiej jak potrafimy - mówi kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk
Nowi piłkarze
Jagiellonia pozyskała trzech nowych zawodników, którzy mają stanowić dużą wartość, ale zawodnicy wciąż adaptują się do gry w zespole.
- Jeżeli wiesz jakiego piłkarza szukasz, to łatwiej go wprowadzić do drużyny- mówi trener Adrian Siemieniec.
Przygotowania
Pogoda na obozie w Belek popsuła przygotowania i zespół nie miał możliwości nadrobienia straconych sparingów (odwołany sparing z Mariborem i przerwany mecz z FK Cukariczki). Zdaniem szkoleniowca okres przygotowawczy nie został w pełni przepracowany, ale drużyna jest bardziej zgrana niż w przypadku Widzewa, który po zmianach kadrowych potrzebuje czasu.
Aura
Piłkarska wiosna rusza w zimowych warunkach, a to na pewno wpływa na sposób gry i ryzyko kontuzji.
- My adaptujemy się do każdych warunków, ale czy granie przy dużym mrozie i śniegu, to obraz piłki nożnej. Nie o to chodzi w tym sporcie- dodaje Siemieniec
Widzew
Jagiellonia zagra w Łodzi przy komplecie publiczności i bardzo gorącej atmosferze.
- Spodziewamy się intensywnego i ofensywnego pojedynku - mówi szkoleniowiec Jagi
Mecz Jagiellonii z Widzewem w sobotę o godz 17:30