Wypaczony wynik
Pierwsza sytuacja, to faul na Jesusie Imazie. Hiszpan otrzymał tak zwany "stempel", a sędzia Wojciech Myć, ani VAR nie zareagowali. Nawet sam Janicki w pomeczowej wypowiedzi przyznał, że kopnął napastnika Dumy Podlasia.
Na niezrozumiałą decyzje arbitra wskazuje Krzysztof Marciniak, dziennikarz stacji Canal+ "W każdym innym miejscu na boisku to byłby faul obrońcy. Dziwna sprawa"
Dosadniej o decyzję sędziego dopytuje Tomasz Hatta, redaktor naczelny iGol. "Czy Jagiellonia Białystok została perfidnie skręcona przez sędziów i to nie raz?" - Do wpisu załącza wymowną grafikę, z telewizyjnego show.
Wkurzenie
Irytacji całą sytuacją nie kryją piłkarze Jagiellonii. Napastnik Jesus Imaz nie potrafi wytłumaczyć decyzji arbitra
To był ewidentny rzut karny. Mam ślady na nodze. Dlaczego sędzia nie sprawdził VAR? W drugiej połowie, kiedy strzeliłem gola nie miał z tym problemu. Był obok akcji Andersa Klynge i wszystko widział, a później i tak zmienił decyzję - powiedział po meczu wzburzony Imaz.
Co dalej?
O wypaczeniu wyniku grzmi środowisko ekspercie i byli sędziowie. Wojciech Myć nie odniósł się jeszcze do tych zarzutów. Fani nie gryzą się w język, opisując sceny w meczu słowami "ustawka" po sformułowania, których nie sposób zacytować.
Internauci oczekują konsekwentnego zachowania przez Komisję Ligi, która potrafi karać za sms (kontakt Siemieńca z sędzią, który nie miał wpływ na wynik), a przymyka oko na sytuacje, które mają zasadniczy wpływ na wynik.