Zgłoszenie na numer alarmowy
Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i powiedział, że jest mu zimno i nie wie, gdzie się znajduje. 57-latek podał opis budynków, które widział w momencie zgłoszenia. Policjanci pojechali w to miejsce, jednak mężczyzny tam nie było. Przez blisko dwie godziny 14 mundurowych szukało mężczyzny.
Mężczyzna leżał w okolicach parku
Dopiero po dwóch godzinach zgłaszający zadzwonił do dyżurnego policji podając informację, która pozwoliła funkcjonariuszom ustalić jego lokalizację. Mężczyzna leżał w rejonie Parku Niepodległości. Udawał nieprzytomnego, jednak po chwili wstał i zaczął się śmiać, twierdząc, że to tylko primaaprilisowy żart. 57-latek był pod wpływem alkoholu. Został przekazany pod opiekę rodziny.
Konsekwencje głupiego żartu
Policjanci ustalają teraz zakres jego odpowiedzialności. Zgodnie z art. 66 §1 Kodeksu wykroczeń za bezpodstawne wywołanie alarmu lub zgłoszenie nieprawdziwej interwencji grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1500 zł.