Do wybryku doszło skrzyżowaniu Kaczorowskiego i Waszyngtona w Białymstoku. 22-latek zjeżdżając celowo wprowadził auto w poślizg. Miał pecha, bo tuż za skrzyżowaniem stali policjanci z białostockiej drogówki.
Nie był zaskoczony
Mężczyzna nie był zaskoczony, że funkcjonariusze wydali mu polecenie do zatrzymania.
Pierwsze słowa, jakie mundurowi usłyszeli od kierowcy, to: czy mandat będzie wynosił 2500 złotych. Następnie 22-latek przyznał policjantom, że spieszył się do domu - informuje biuro prasowe Podlaskiej Policji
Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące. Mężczyzna został również ukarany mandatem 1500 zł i otrzymał 10 punktów.
Policja apelujemy do kierowców. Drifty mogą być wykonywane wyłącznie na torach wyścigowych, w warunkach do tego przeznaczonych. Na drodze stwarzają zagrożenie.