Jagiellonia po zwycięstwie u siebie 2:1 udała się na słynny Ibrox Stadium w Glasgow w dobrych nastrojach i apetytem na awans do kolejnej rundy. Trener Jagi spodziewa się ciężkiego pojedynku, ale zespół jest nastawiony optymistycznie.
- Nie przylecieliśmy tutaj, żeby przetrwać. Przylecieliśmy, żeby wygrać i awansować dalej. To jest nasz cel. Jeżeli chcemy grać wyżej, niż w Lidze Konferencji, to musimy wygrywać na dużych stadionach, z dużymi firmami. Nie uciekniemy od tego. To jest próba, która nas czeka - powiedział Adrian Siemieniec na konferencji w Szkocji
Przeciwnikiem Jagiellonii będzie nie tylko utytułowana drużyna, ale też doping ok 50 tysięcznej publiczności na stadionie. Trener Jagi zaznacza jednak, że jego drużyna ma tożsamość i jest zespołem, który chce grać piłkę.
- Musimy skupić się przede wszystkim na boisku. Nawet, jeżeli trybuny mają ogromny wpływ, a ściany pomagają to na boisku staje 11 piłkarzy na 11 piłkarzy i nie ma więcej - dodał szkoleniowiec Jagi