4-latka spadła z balkonu w Łomży. Dziecko trafi do pieczy zastępczej

2026-08-13 16:19

Wracamy do sprawy 4-latki z Łomży, która wypadła z balkonu. Z postanowienia sądu wynika, że dziecko trafi do pieczy zastępczej. Okazuje się, że sprawa tej rodziny jest znana sądowi od połowy stycznia.

  • Sąd w Łomży zdecydował, że 4-letnia dziewczynka, która spadła z balkonu, trafi do pieczy zastępczej, choć orzeczenie nie jest prawomocne.
  • Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę, kiedy to 4-latka wypadła z piątego piętra bloku i została uratowana przez przypadkowych przechodniów, którzy złapali ją w koc.
  • W momencie wypadku matka dziecka spała nietrzeźwa w mieszkaniu (0,7 promila alkoholu), a ojciec przebywał za granicą.
  • Sprawa tej rodziny była już znana Sądowi Rejonowemu w Łomży od połowy stycznia, który sprawował nad nią nadzór kuratorski.

4-latka, która spadła z balkonu w Łomży trafi do pieczy zastępczej. Tak postanowił sąd. Jak mówi wiceprezes Sądu Rejonowego w Łomży, Małgorzata Wrzesińska-Modzelewska, potrzebna była szybka decyzja o zabezpieczeniu dziecka:

Analizując sytuację dziecka, rodziców, bezpieczeństwa tego dziecka, możliwości rodziców opieki nad tym dzieckiem, sąd podjął taką decyzję, że konieczne jest w tym momencie umieszczenie dziecka poza opieką matki i ojca.

Jak się okazuje - sprawa tej rodziny jest znana sądowi od połowy stycznia:

 Sprawa od połowy stycznia 2026 roku w ramach kontroli nad władzą rodzicielską toczyła się przed sądem. W maju pojawił się kurator w sprawie, był ustanowiony nadzór. Od tej pory kurator czuwał nad tą rodziną – przekazała w rozmowie z Radiem ESKA Małgorzata Wrzesińska-Modzelewska.

4-latka wypadła z balkonu. Koszmar w Łomży

Przypomnijmy, do dramatycznego zdarzenia doszło niedzielę. 4-latka cudem została uratowana przez przypadkowe osoby, po tym jak spadła z piątego piętra bloku. Została złapana w koc. Matka w tym czasie spała nietrzeźwa w mieszkaniu.  Kobieta miała 0,7 promila alkoholu. Ojciec przebywał za granicą.

Kobieta do tej pory nie została przesłuchana - zawnioskowała o wyznaczenie nowego terminu.

Orzeczenie nie jest prawomocne. Rodzice 4-letniej dziewczynki mogą się odwołać od tej decyzji.

Mężczyźni, którzy złapali dziewczynkę, wypowiadają się o swoim bohaterskim wyczynie bardzo skromnie.

Nie czujemy się bohaterami. Byliśmy po prostu w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Wydaje nam się, że to powinna być normą w tych czasach – mówili w rozmowie z Radiem ESKA.