- Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Suwałkach
- Zarzuty dotyczą przekazania dostaw ciepła zewnętrznemu podmiotowi
- Straty oszacowano na poziomie 2,4 miliona złotych
- Lokatorzy zmagali się z ogromnymi rachunkami za ogrzewanie
- Oskarżonemu grozi dekada za kratkami
Według prokuratury głównym powodem problemów było zrezygnowanie przez spółdzielnię z samodzielnej produkcji ciepła i powierzenie tego zadania obcej firmie.
„Przeprowadzono to w taki sposób, że spółdzielnia utraciła kontrolę nad infrastrukturą i ceną dostarczanego ciepła. Cena ogrzewania znacznie wzrosła, powodując niedopłaty u mieszkańców sięgające tysięcy złotych” – przekazał zastępca Prokuratora Okręgowego w Suwałkach, prok. Wojciech Piktel.
Polecany artykuł:
Śledczy twierdzą, że od lipca 2020 do sierpnia 2022 roku ówczesny prezes przekroczył swoje uprawnienia i zaniedbał obowiązki dbania o finanse instytucji. Efektem tych działań była strata w wysokości około 2,4 mln zł, która obciążyła zarówno samą spółdzielnię, jak i lokatorów.
Prokuratura wymienia konkretne przejawy niegospodarności:
- pominięcie zgody Walnego Zgromadzenia Członków na wygaszenie własnej działalności ciepłowniczej,
- zaniechanie wykonania ekspertyz technicznych i finansowych przed podjęciem decyzji,
- zawarcie niejasnych i szkodliwych umów z obcym przedsiębiorstwem.
Kontrakty te regulowały m.in. kwestie dostarczania ciepła, wynajmu kotłowni oraz udostępnienia infrastruktury przesyłowej. Dodatkowo aneks z sierpnia 2022 roku drastycznie ograniczył spółdzielni pole manewru w negocjacjach cen i zamawianej ilości energii. Co więcej, zewnętrzna firma nie musiała rozliczać faktycznych kosztów wyprodukowania ciepła.
Widmo 10 lat więzienia dla byłego prezesa z Sejn
Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 296 § 3 i § 1 Kodeksu karnego. Dotyczą one umyślnego nadużycia zaufania i wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach. Za to przestępstwo kodeks przewiduje karę od roku do 10 lat więzienia.