- Osy boleśnie użądliły 75-letniego mieszkańca regionu kilka razy
- Starszy mężczyzna zaczął się dusić z powodu silnego wstrząsu anafilaktycznego
- Jego syn zwrócił się o bezpośrednie wsparcie do policjanta z Narewki
Mundurowy podczas pełnienia służby dostrzegł poruszające się volvo, którego kierowca dawał mu znaki długimi światłami. Gdy radiowóz stanął, z osobówki natychmiast wyskoczył zdenerwowany człowiek. Mężczyzna poinformował mundurowego, że jego 75-letni ojciec został zaatakowany przez osy, doznał wielu użądleń i z trudem łapie powietrze.
Z wyjaśnień 49-letniego syna poszkodowanego jasno wynikało, że próbował on już wcześniej wezwać służby ratunkowe. Przez telefon alarmowy dowiedział się jednak, że karetka pogotowia będzie jechała bardzo długo. Wobec braku innej alternatywy, zdesperowany człowiek poprosił funkcjonariusza o asystę w błyskawicznym przejeździe do placówki medycznej na terenie Hajnówki.
Czytaj też: Nowe tropy w śledztwie po śmierci Krzysztofa Kononowicza. Służby na tropie kolejnych przestępstw
Mając świadomość, że liczy się każda minuta, funkcjonariusz natychmiast zawrócił radiowóz i rozpoczął pilotaż samochodu. Włączając sygnały świetlne i dźwiękowe pojazdu uprzywilejowanego, eskortował Volvo spod Narewki bezpośrednio pod drzwi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Hajnówce.
Dzięki szybkiej reakcji policjanta senior już po kilkunastu minutach znalazł się pod opieką personelu medycznego.