W piątek 3 lipca służby udaremniły potężny przemyt ludzi w miejscowości Budzisko na granicy polsko-litewskiej. Funkcjonariusze Straży Granicznej i podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej wytypowali do kontroli rumuńską ciężarówkę w tamtejszym tymczasowym punkcie kontrolnym.
Za kierownicą tira siedział 37-latek, obywatel Rumunii. To właśnie w części ładunkowej pojazdu mundurowi natknęli się na grupę 54 cudzoziemców bez odpowiednich dokumentów. Zmierzali oni nielegalnie w głąb Polski.
Migranci w tirze. Zostaną przekazani służbom z Litwy
Szybko wyszło na jaw, że cała grupa wyruszyła z terytorium Łotwy. Służby wylegitymowały zatrzymanych. W naczepie znajdowało się:
- 30 Pakistańczyków,
- 15 Afgańczyków,
- 9 obywateli Bangladeszu.
Wszyscy odnalezieni cudzoziemcy po wylegitymowaniu mają zostać w ramach readmisji przekazani z powrotem stronie litewskiej.
Problemy czekają natomiast 37-letniego kierowcę ciężarówki z Rumunii. Funkcjonariusze przygotowują wszczęcie postępowania karnego w jego sprawie. Śledczy doprecyzują niebawem, jakie dokładnie zarzuty usłyszy kurier.