Sytuacja miała miejsce kilkanaście minut po godzinie 22. Funkcjonariusze z białostockiej komendy odebrali zgłoszenie od przerażonej pasażerki uwięzionej w pojeździe komunikacji miejskiej. Pod wskazany adres natychmiast wysłano jednostkę interwencyjną. Jak przekazał rzecznik białostockiej policji, na miejscu pojawili się funkcjonariusze patrolówki, którzy od razu powiadomili obsługę dworca autobusowego o zaistniałym incydencie. Zanim jednak na miejscu zjawili się pracownicy, mundurowym udało się sforsować zablokowane drzwi i dostać się do wnętrza autobusu.
- Gdy na miejsce przyjechał kierowca autobusu, poinformował mundurowych, że gdy kończył kurs to nie zauważył nikogo w środku - informuje oficer prasowy KMP w Białymstoku. Młodej kobiecie na szczęście nic się nie stało i nie potrzebowała wsparcia załogi pogotowia ratunkowego.
Polecany artykuł:
Okazało się jednak, że sprawa nie zakończyła się wyłącznie na oswobodzeniu uwięzionej nastolatki. Jak ustalili interweniujący policjanci, młoda kobieta znajdowała się pod wyraźnym wpływem alkoholu, a badanie alkomatem wykazało u niej prawie 1,5 promila. Osiemnastolatka wykazywała sporą agresję wobec mundurowych, nie stroniąc od wulgaryzmów. Z tego powodu jej nocna wycieczka znalazła swój ostateczny finał w pomieszczeniach izby wytrzeźwień.