Sprawą zajęli się funkcjonariusze wydziału zwalczania przestępczości gospodarczej. Ustalili, że mężczyzna od dłuższego czasu przetrzymywał na swojej posesji dziko żyjącego myszołowa. Policjantom powiedział, że ktoś podrzucił mu tego ptaka.
W kolejnej klatce policjanci znaleźli jeszcze dwa olśniaki himalajskie. To gatunek objęty międzynarodową ochroną, którego hodowla wymaga spełnienia ściśle określonych wymogów prawnych i warunków lokalowych.
Ze względu na to, że sprawa dotyczy zwierząt, policja powiadomiła także inne organy państwowe. Funkcjonariusze ustalają teraz zakres odpowiedzialności mężczyzny.