W tym powiecie w woj. podlaskim bezrobocie jest najwyższe. Są najnowsze dane Urzędu Statystycznego

2026-03-16 8:26

Sytuacja na rynku pracy na początku roku to temat, który interesuje wielu Polaków. Najnowsze dane z województwa podlaskiego pokazują niepokojący trend. Stopa bezrobocia rośnie, a różnice między poszczególnymi powiatami są ogromne. W jednym z nich sytuacja jest szczególnie trudna, podczas gdy w innym wskaźniki są znacznie lepsze.

Kolno

i

Autor: Wikimedia Commons, PanSG/ CC BY-SA 4.0

Urząd Statystyczny podał dane o bezrobociu w woj. podlaskim

Urząd Statystyczny w Białymstoku opublikował najnowszy raport dotyczący sytuacji społeczno-gospodarczej w województwie podlaskim. Dane za styczeń 2026 roku nie napawają optymizmem. Stopa bezrobocia rejestrowanego w regionie wzrosła do poziomu 7,8%, co oznacza wzrost o 0,4 punktu procentowego zarówno w porównaniu do grudnia 2025 roku, jak i do analogicznego okresu rok wcześniej.

Zgodnie z informacjami urzędu, na koniec stycznia w rejestrach figurowało łącznie 34 038 osób bezrobotnych. To o 1636 osób (5,0%) więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 1954 osoby (6,1%) więcej niż w styczniu ubiegłego roku. Statystyki pokazują, że problem na rynku pracy w regionie narasta.

Gigantyczne różnice między powiatami. W jednym sytuacja jest najtrudniejsza

Raport wyraźnie pokazuje, jak bardzo zróżnicowana jest sytuacja w poszczególnych częściach województwa podlaskiego. Różnice w poziomie bezrobocia są wręcz drastyczne. Z jednej strony mamy powiat bielski, gdzie stopa bezrobocia jest najniższa w regionie i wynosi zaledwie 5,3%. To wynik znacznie lepszy niż wojewódzka średnia.

Jednak na drugim biegunie znajduje się powiat kolneński. Tam wskaźnik bezrobocia osiągnął alarmujący poziom 14,4%, co czyni go niekwestionowanym liderem tego niechlubnego rankingu. Wysokie bezrobocie odnotowano również w powiecie sejneńskim (12,5%) oraz sokólskim (12,0%). Skala dysproporcji pokazuje, że rynek pracy w Podlaskiem jest niezwykle podzielony.

Więcej bezrobotnych, mało ofert pracy

Analiza przepływu osób bezrobotnych potwierdza trudną sytuację. W styczniu zarejestrowano 3855 nowych bezrobotnych, podczas gdy z ewidencji wyrejestrowano 2219 osób, co oznacza, że saldo jest ujemne. Pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zaledwie 941 ofert zatrudnienia. Oznacza to, że na jedną dostępną ofertę przypadało średnio 29 osób poszukujących pracy. Choć to niewielka poprawa w stosunku do grudnia (wtedy było to 33 osoby), sytuacja wciąż jest daleka od idealnej. W najbliższym czasie jeden z zakładów pracy zapowiedział zwolnienie jednego pracownika.

Kto najczęściej trafia na bezrobocie? Te grupy są w najgorszej sytuacji

Dane statystyczne pozwalają przyjrzeć się, kto najczęściej boryka się z brakiem zatrudnienia. Największą i najbardziej problematyczną grupę stanowią osoby długotrwale bezrobotne, które stanowiły aż 53,9% wszystkich zarejestrowanych. Ich liczba w ciągu roku wzrosła o 6,6%. Równie trudna jest sytuacja osób, które nie mają prawa do zasiłku – stanowiły one aż 88,3% ogółu bezrobotnych.

Wśród pozostałych grup znajdują się osoby powyżej 50. roku życia (26,1% ogółu) oraz ludzie młodzi, do 30. roku życia (23,9%). W obu tych grupach liczba bezrobotnych wzrosła w ujęciu rocznym. Kobiety stanowiły 42,0% zarejestrowanych, co oznacza spadek ich udziału w porównaniu z rokiem poprzednim. W rejestrach figurowały również osoby z niepełnosprawnościami (5,7%), posiadacze Karty Dużej Rodziny (3,4%) oraz osoby samotnie wychowujące dzieci (6,3%).

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię
Co ludzie powiedzą?
Bezrobocie 6%. „Z pracą jest dramat”, „Młodym się nie chce pracować” - Co Ludzie Powiedzą