- troje turystów z Mazowsza zgubiło się na czerwonym szlaku
- 70-latka nie była w stanie kontynuować marszu
- policjanci ruszyli pieszo przez bagnisty teren
Do zdarzenia doszło na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mońkach otrzymał zgłoszenie od turysty, który poinformował o problemach podczas pieszej wycieczki. Grupa z Mazowsza przeszła około 2 kilometrów czerwonym szlakiem, gdy jedna z uczestniczek – 70-letnia kobieta – straciła siły i nie była w stanie wrócić o własnych siłach.
Czytaj też: Kobieta napadnięta na cmentarzu. Szokujące sceny
Zgłaszający przekazał swoją lokalizację i ruszył naprzeciw patrolowi. W pewnym momencie stracił jednak orientację w terenie i wskazał inne miejsce niż to, w którym pozostawił towarzyszki.
Z uwagi na brak możliwości dojazdu radiowozem oraz trudne, podmokłe warunki, policjanci z Goniądza kontynuowali akcję pieszo. Po przejściu kilku kilometrów przez bagnisty teren odnaleźli dwie kobiety w wieku 48 i 70 lat.
Turystki były wyraźnie zmęczone i przestraszone, jednak nie odniosły obrażeń.
Bezpieczny powrót do hotelu
Po odnalezieniu uczestników wyprawy na miejsce wezwano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzciannem. To oni przewieźli całą trójkę turystów do miejsca zakwaterowania.
Czytaj też: Ciężarna kobieta przeżyła koszmar. Groził jej 26-letni narzeczony
Akcja zakończyła się szczęśliwie, jednak służby przypominają o konieczności odpowiedniego przygotowania się do wędrówek, zwłaszcza w wymagającym terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego.