Na terenie gospodarstwa przebywało ponad 20 sztuk bydła. Zwierzęta były trzymane w brudnych, zaniedbanych budynkach, bez dostępu do pożywienia, wody i opieki. Część z nich była skrajnie wycieńczona i wymagała natychmiastowej pomocy. Niektóre miały wrośnięty łańcuch w skórę głowy. Na środku posesji leżała krowa okryta folią oraz kurtką, która nie była w stanie wstać o własnych siłach. Lekarz weterynarii podjął decyzję o uboju dwóch sztuk z uwagi na ich schorzenia.
Jedynym opiekunem zwierząt był 50 - letni właściciel gospodarstwa. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. Sprawa trafi teraz do sądu. Podejrzanemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności