To wielkie chwile dla piłkarzy i kibiców Jagiellonii Białystok. "Żółto-Czerwoni" w fazie play-off Ligi Europy zmierzą się z Iberią 1999. Pierwszy mecz już dziś na Chorten Arenie. Rewanż tydzień później w Gruzji. Stawką dwumeczu jest awans do fazy ligowej Ligi Europy, co byłoby historycznym sukcesem dla Żółto-Czerwonych.
Jagiellonia Białystok jest zdecydowanym faworytem dzisiejszego spotkania, ale nie lekceważy przeciwnika z Gruzji.
- Łatwiejszy dwumecz to nie jest dobre określenie. Na pewno będzie inny niż z Rangersami, bo mierzymy się w trochę innym charakterze, niż w tej poprzedniej rywalizacji. Jeżeli mówimy o tym etapie, na którym dzisiaj jesteśmy, to sama wartość tego, o co gramy, zarówno my, jak i Iberia, powoduje, że to jest trudne, bo to jest bardzo wartościowe. Nie można oczekiwać, że będzie łatwo - zaznacza trener Jagiellonii Adrian Siemieniec.
Najważniejsze zadanie to wygrać u siebie i mieć solidną zaliczkę przed rewanżem w Gruzji.
- Chcemy wygrać, jak z Rangersami, bo pierwszy mecz jest bardzo ważny. Gramy w domu z naszymi kibicami i na pewno pierwszy mecz jest istotny, bo potem pojedziemy na wyjazd. Kiedy gramy na wyjeździe zawsze jest trochę trudniej - mówi napastnik Jagiellonii Jesus Imaz.
Dzisiejsze starcie Dumy Podlasia z Iberią zaplanowano na godz. 18:00.