Rangersi ruszyli od początku, ale defensywa Jagiellonii spisywała się bardzo dobrze. W 13 minucie Dyma Podlasia moła prowadzić, ale strzał Imaza zatrzymał sie na słupku szkockiej bramki.
W 18 min. sędzia dopatrzył się muśnięcia ręką przez Kobayashiego i podyktował rzut karny. Jedenastkę na gola zamieniał Lawrence Shankland.
W 38 min. Jagiellonia mogła prowadzić, jednak Prelec nie wykończyła podania od Conceicao.
Druga połowa
Gospodarze nie spieszyli się z atakami, a Jaga cierpliwie szukała okazji, tylko nie wiele z tego wychodziło. Rangers też nie potrafił błysnąć. Oba zespoły zachowawczo czując stawkę meczu.
Świetną akcję przeprowadziła Jagiellonia w 65 min. Klynge wrzucił w pole karnego na dalszy słupek, gdzie czekał już Nik Prelec i głową skierował piłkę do siatki.
Ibrox opanowała cisza. Rywale nic nie potrafili zrobić i Jagiellonia po remisie 1:1 awansowała do kolejnej rundy.
Brawo drużyna. Brawo Siemieniec.