Ratownik medyczny stracił dom w pożarze. "Dramat, który trudno sobie wyobrazić"

2026-02-26 7:22

To wstrząsająca historia, która poruszyła środowisko medyczne na Podlasiu. Tomek, doświadczony ratownik z Białegostoku, w jedną noc stracił dorobek całego życia. Kiedy pełnił dyżur w szpitalu ratując innych, jego własny dom doszczętnie spłonął. Mężczyzna został z niczym, dlatego natychmiast ruszyła akcja pomocowa.

  • Pracownik USK w Białymstoku stracił dach nad głową w wyniku pożaru.
  • Dramat rozegrał się w nocy z 18 na 19 lutego, podczas jego dyżuru w pracy.
  • Ogień strawił dokumenty oraz cały zgromadzony dobytek.
  • W internecie rozpoczęła się zbiórka funduszy na pomoc dla mężczyzny i jego babci.

Tomek jest wieloletnim pracownikiem ochrony zdrowia. Na co dzień służy pacjentom w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Jest ściśle związany z Oddziałem Intensywnej Terapii w Klinice Kardiochirurgii, czyli miejscem, gdzie szybkie decyzje i walka z czasem są kluczowe dla ratowania życia.

Czytaj też: Tajemnicza śmierć 27-letniej Karoliny. Policja zatrzymała znanego fotografa

Pożar domu pracownika USK w Białymstoku

Do nieszczęścia doszło w nocy z 18 na 19 lutego. W czasie, gdy ratownik wykonywał swoje obowiązki zawodowe, płomienie zajęły dom, w którym mieszkał wraz ze starszą babcią. Budynek uległ całkowitemu zniszczeniu. Żywioł pochłonął nie tylko mury, ale także dokumenty, przedmioty codziennego użytku i cały majątek. O dramatycznej sytuacji poinformował Uniwersytecki Szpital Kliniczny za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Czytaj też: Śmiertelny wypadek pod Łomżą. Kierowca osobówki zginął na miejscu

„To dramat, który trudno sobie wyobrazić. Tomek, nasz ratownik z Oddziału Intensywnej Terapii w Klinice Kardiochirurgii – człowiek, który na co dzień ratuje życie i zdrowie innych – kilka dni temu w pożarze stracił swój dom. Jego przyjaciele uruchomili zbiórkę, by mu pomóc stanąć na nogi i odbudować spalony dom” – czytamy w komunikacie szpitala.

Zbiórka na odbudowę dla ratownika Tomka

Do tej pory udało się zebrać 110 tys. złotych. Zgromadzone fundusze zostaną przeznaczone na konkretne cele, które pozwolą poszkodowanym przetrwać ten trudny czas:

  • odbudowę zniszczonego domu lub wynajem bezpiecznego lokum,
  • odtworzenie spalonych dokumentów urzędowych,
  • zakupienie podstawowego wyposażenia niezbędnego do życia,
  • zapewnienie opieki dla starszej babci ratownika.

Organizatorzy akcji zaznaczają, że liczy się każdy gest wsparcia. Apelują również o szerokie udostępnianie informacji o zrzutce, aby wiadomość dotarła do jak najszerszego grona darczyńców.

Przez lata pracy Tomek był oparciem dla chorych i ich rodzin w najcięższych chwilach. Zawsze niósł fachową pomoc tam, gdzie zagrożone było ludzkie życie. Teraz sam znalazł się w położeniu wymagającym solidarności. Uruchomiona zbiórka ma na celu pomóc mu wrócić do normalności i odbudować to, co w jedną chwilę odebrał niszczycielski żywioł.