- Po czterech latach i ponad dwóch latach, dwa kluczowe przejścia graniczne z Białorusią zostały ponownie otwarte, co ma ogromne znaczenie dla lokalnej gospodarki.
- Decyzja o wznowieniu ruchu to odpowiedź na apele przedsiębiorców, którzy ponieśli gigantyczne straty w handlu przygranicznym.
- Wznowienie ruchu osobowego i towarowego, w tym ciężarówek, już teraz tworzy długie kolejki i skraca czas podróży. Dowiedz się, co oznacza to dla przyszłości regionu!
17 listopada otwarto dwa przejścia graniczne z Białorusią
Wojewoda podlaski Jacek Brzozowski zaznaczył, że otwarcie było konieczne dla lokalnej gospodarki. Przedsiębiorcy z regionu od dawna apelowali o przywrócenie przynajmniej jednego przejścia, wskazując na dotkliwe straty. „Podlascy przedsiębiorcy tracili swoje majątki i dorobek życia” – mówił Brzozowski, przypominając, że zamknięcie granicy uderzyło w handel przygraniczny i transgraniczny, stanowiący podstawę lokalnej ekonomii. Rekompensaty trafiały tylko do wybranych gmin, podczas gdy – jak zaznaczył wojewoda – „biznes w całym regionie poniósł gigantyczne straty”, dotykające hotelarstwa, gastronomii czy transportu.
Brzozowski podkreślił, że przywrócenie ruchu to „historyczna chwila” i zaapelował do przedsiębiorców, by odbudowywali swoje firmy i wracali do normalności. O trudnym okresie zamknięcia granicy mówił także zastępca szefa KAS Zbigniew Stawicki, zaznaczając, że silne państwo musi potrafić zapewnić jednocześnie bezpieczeństwo i sprawne funkcjonowanie regionów przygranicznych.
Służby – KAS i Straż Graniczna – zapewniają, że są w pełni przygotowane do wznowienia odpraw. SG rozpoczyna wdrażanie systemu Entry/Exit, obowiązującego na zewnętrznych granicach UE. Dla przedsiębiorców to powrót do życia gospodarczego. „Przywrócenie ruchu jest dla regionu jak tlen. To motor napędzający mikro- i makroekonomię” – podkreślała Ewelina Grygatowicz-Szumowska z Porozumienia Polskich Przedsiębiorców Zjednoczony Wschód.
Długa kolejka do przejścia granicznego w Bobrownikach
Na przejściu Kuźnica–Bruzgi wznowiono jedynie ruch osobowy samochodów osobowych, natomiast w Bobrownikach–Bierestowicy odbywają się odprawy osobowe i towarowe, w tym ciężarówek i autokarów. Jeszcze przed północą przed Bobrownikami ustawiła się 4–5-kilometrowa kolejka. Jednym z pierwszych odprawionych pojazdów był autobus kursowy z Warszawy do Grodna. Jak mówił jego kierowca, dzięki otwarciu trasa znów będzie o połowę krótsza.
Oba przejścia zamknięto w związku z kryzysem migracyjnym i względami bezpieczeństwa państwa. Teraz – jak podkreślają przedstawiciele władz i służb – granica jest szczelna, a region może wreszcie liczyć na powrót normalności.