Nocny pościg za 38-latką na DK19. Zakończyła ucieczkę uderzeniem w radiowóz

2026-05-19 12:49

Funkcjonariusze z Bielska Podlaskiego i Siemiatycz musieli interweniować po tym, jak kierująca renault zignorowała wezwanie do zatrzymania się. Kobieta uciekała drogą krajową nr 19, a finał tej niebezpiecznej jazdy miał miejsce w okolicach Wiercienia Dużego, gdzie wjechała w radiowóz. Teraz jej sprawą zajmie się sąd.

Pościg i blokada na DK 19. Kobieta uciekała przed policją

i

Autor: KPP Siemiatycze/ Materiały prasowe
  • Kobieta zignorowała polecenie zatrzymania pojazdu do rutynowej kontroli.
  • W akcję zaangażowane były jednostki policji z Siemiatycz oraz Bielska Podlaskiego.
  • Ucieczka zakończyła się zderzeniem renault z oznakowanym wozem policyjnym.
  • Finał pościgu miał miejsce na trasie DK19, niedaleko miejscowości Wiercień Duży.
  • Kobieta siedząca za kierownicą nie była pod wpływem alkoholu ani środków odurzających.
  • Za popełnione czyny grozi jej kara pozbawienia wolności do pięciu lat.

Sytuacja rozegrała się tuż przed nastaniem północy. Mundurowi z Siemiatycz otrzymali pilny komunikat, z którego wynikało, że patrol z Bielska Podlaskiego ściga rozpędzone renault. Kierująca tym autem zlekceważyła wcześniejsze sygnały do zatrzymania. W odpowiedzi na to wezwanie miejscowi policjanci natychmiast zorganizowali blokadę na odcinku drogi krajowej numer 19, dokładnie w okolicach Wiercienia Dużego.

Gdy 38-latka dojechała do przygotowanej zapory, usiłowała wyminąć ustawione na jezdni pojazdy służbowe. Ten manewr zakończył się niepowodzeniem, ponieważ kobieta z impetem uderzyła w jeden z radiowozów. Chwilę później funkcjonariusze wyciągnęli ją z auta i obezwładnili.

Po udanej interwencji mundurowi przeprowadzili rutynowe procedury sprawdzające. Wyniki z alkomatu oraz narkotesteru jednoznacznie pokazały, że 38-letnia mieszkanka województwa śląskiego całkowicie trzeźwa i nie zażywała wcześniej żadnych substancji psychoaktywnych. Mimo to zatrzymana w ogóle nie umiała racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego zdecydowała się na tak desperacki krok. Bezpośrednio po zakończeniu czynności na miejscu zdarzenia przetransportowano ją do pobliskiego szpitala.

W trakcie szaleńczego rajdu kobieta dopuściła się całego szeregu drastycznych naruszeń przepisów ruchu drogowego. Ignorowała sygnalizację świetlną, przez co inni uczestnicy ruchu musieli ostro hamować, by uniknąć groźnego zderzenia. Z ustaleń wynika również, że w pewnym momencie niebezpiecznie poruszała się pasem pod prąd.

Mieszkanka Śląska wkrótce stanie przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Śledczy postawią jej zarzuty związane z ucieczką przed policją oraz stworzeniem ogromnego zagrożenia na drodze poprzez liczne wykroczenia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za tego typu przestępstwo grozi jej maksymalnie do pięciu lat spędzonych za kratkami.

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię