Przejścia graniczne w Kuźnicy i Bobrownikach otwarto pół roku temu. W tym czasie granicę przekroczyło ponad pół miliona osób. Jak wpłynęło to na podlaską gospodarkę?
Wszystko przez sankcje
Przejścia graniczne w Bobrownikach i Kuźnicy otwarto w listopadzie 2025 roku. Podlascy przedsiębiorcy mieli nadzieję, że gospodarka odżyje, niestety nie stało się to w stopniu w jakim oczekiwano.
W lutym 2022 roku polsko-białoruską granicę przekraczało blisko 30 tys osób. W lutym 2026 roku było to ponad 35 tys. Liczby nie przekładają się jednak na poprawę sytuacji lokalnej gospodarki.
- Ożywienie nie jest tak duże jak byśmy się spodziewali. W jakiejś mierze się zwiększyło, oceniam na 20% - mówi Ewelina Grygatowicz-Szumowska z Porozumienia Polskich Przedsiębiorców "Zjednoczony Wschód". - Na 2 lata zostaliśmy całkowicie wyizolowani z łańcucha logistycznego. Po białoruskiej stronie powstała luka, którą zajęły towary chińskie, azjatyckie.
Kolejnym problemem są sankcje dotyczące osób fizycznych zajmujących się drobnym handlem przygranicznym.
- Wszystkie towary, np. pralki, lodówki mogą być o wartości do 300 euro. Jeżeli są powyżej 300 euro, są traktowane jak dobra luksusowe i nie mogą być wywiezione z naszego kraju. Nawet za przewóz proszku do prania, w Bobrownikach i Kuźnicy, Białorusini dostają bardzo wysokie mandaty - dodaje Ewelina Grygatowicz-Szumowska.
Ponad pół miliona przejść przez granicę
Granicę polsko-białoruską w województwie podlaskim w ciągu minionych 180 dni przekroczyło w sumie ponad 536 tys. osób i odprawiono w obu kierunkach w sumie około 202 tys. środków transportu.
W tym czasie w sumie w obu przejściach odmówiono wjazdu na terytorium Polski 166 osobom, które nie spełniały warunków wjazdu i pobytu w naszym kraju.