Jagiellonia zaczęła ze zmianami w składzie, bo bez Imaza, a za Montoię w obronie pojawił się Cezary Polak. Oba zespoły grały z dużym respektem do siebie -zachowawczo, bez ryzyka i szalonych ataków. Bramki padły przed przerwą
W 43 min Lec wyszedł na prowadzenie. W pole karne zagrał Pereira, a piłkę do sitaki głową skierował Pablo Rodriguez.
W 4-ej minucie doliczonego czasu gry Duma Podlasia doprowadziła do remisu. Petardę z ponad 20 metrów posłał Yuki Kobayashi. Bramkarz nic nie mógł zrobić.
Druga połowa
Po wyrównanej grze, w której nie brakowało strzałów z obu stron, kibice doczekali się bramki w końcówce meczu.
W 87 min dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Robert Gumny. Sędzia Marciniak dopatrzył się jeszcze faulu na bramkarzu Jagi, ale po skorzystaniu z VAR-u gola uznał.
Sytuacja sporna, która na pewno będzie interpretowana bardzo różnie.