Cała kwota na operację zebrana. Miłosz wciąż musi czekać, bo brakuje terminów

Ośmiomiesięczny Miłoszek Małysa potrzebował 1,5 mln złotych na operację. Kilka dni temu całą kwotę udało się zebrać, ale problemem są terminy w szpitalu w amerykańskim Stanford. Trzeba czekać kilka miesięcy, a to dla serca Miłosza zdecydowanie za długo.

szpital
Autor: Pixabay.com

Serca Miłosza jest w bardzo złym stanie, aby wrócić do zdrowia musi przejść cewnikowanie serca oraz częściową anormalną naprawę żył. Jest cała kwota na operacje, ale szpital w Stanach Zjednoczonych nie może go na razie przyjąć z powodu braku terminów na operację. - Rodzice chłopczyka są załamani i liczą, że szybko uda się znaleźć termin. Czekają na informacje od dyrekcji szpitala, a ta na razie rozkłada ręce - informują nas osoby ze sztabu zbierającego środki na operację chłopczka

Historia chłopczyka poruszyła medalistkę z Tokio Marię Andrejczyk, która przekazała na licytację swój srebrny medal. Krążek wylicytowano za ponad 200 tys zł. W pomoc Miłoszowi włączył się również białostoczanin mistrz świata w kickboxingu Robert Ciulkin, który swój ostatni challange (100 km biegi i 10 km jazdy na rowerze) zadedykował m.in. Miłoszowi.

- To smutne, bo chłopczyk miał udać się na operację- przyznaje sportowiec. Może uda się przekonać dyrekcję szpitala, aby wygospodarowała jakikolwiek termin- dodaje

Robert Ciulkin: Apel w sprawie Miłosza
Ślub Edwarda Miszczaka i Anny Cieślak