- Decyzja oczyszczająca z zarzutów pięcioro wolontariuszy działających przy granicy z Białorusią nabrała mocy prawnej.
- Odwołania zostały wycofane przez śledczych po wyraźnej dyspozycji Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka.
- Białostocki Sąd Okręgowy zdecydował o pozostawieniu wniesionych apelacji bez dalszego biegu.
- W mocy utrzymano tym samym korzystne dla oskarżonych rozstrzygnięcie hajnowskiego sądu.
- Wcześniej oskarżyciele domagali się dla społeczników kary szesnastu miesięcy pozbawienia wolności.
Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, w poniedziałek 16 marca białostocki Sąd Okręgowy zajmował się tą głośną sprawą. Wcześniejsze orzeczenie uniewinniające staje się w pełni wiążące i ostateczne. Agencja ustaliła w swoich źródłach, że decyzja o wycofaniu pism zapadła po interwencji samego Prokuratora Generalnego. Warto przypomnieć, że podczas procesu w pierwszej instancji śledczy wnioskowali o surowe kary, domagając się posłania każdego z wolontariuszy za kraty na rok i cztery miesiące.
Czytaj też: Znała tylko jego imię. Policja zatrzymała Ukraińca, który uderzył 28-latkę w twarz
Zatrzymanie czworga z pięciorga podsądnych miało miejsce w momencie transportowania cudzoziemców. Pierwotnie w marcu 2022 roku służby zarzucały im współudział w nielegalnym przekraczaniu granicy przez obywatela Egiptu oraz iracką rodzinę. Sytuacja uległa zmianie po dwóch latach dochodzenia, kiedy to śledczy zmodyfikowali kwalifikację czynu, oskarżając społeczników o pomoc w nielegalnym przebywaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z dokumentacji procesowej wynikało, że jedna z osób miała dostarczać ukrywającym się w lesie obcokrajowcom pożywienie i odzież, a także gwarantować im schronienie oraz instrukcje na wypadek spotkania ze służbami. Pozostałej czwórce zarzucano natomiast organizację transportu migrantów do centralnej części kraju.
We wrześniu minionego roku hajnowski Sąd Rejonowy wydał w tej sprawie wyrok, na mocy którego cała piątka została oczyszczona ze wszystkich stawianych im zarzutów.