Jagiellonia miała za sobą ciężkie spotkanie w Lidze Konferencji, ale na boisku nie było tego widać.
Pogoń wyszła na prowadzenie w 14 min. Dośrodkowywaną w pole karne piłkę strącił Biczachczjan, a z kilku metrów do siatki trafił Eftimis Kolouris. .
Po dwudziestej minucie Jagiellonia zaczęła tworzyć groźne sytuacje. Strzał Churlinova obronił bramkarz gospodarzy, a dobitka Pululu przeleciała nad bramką.
Bramkarz Portowców popisał się świetną interwencja tuż przed przerwą, broniąc strzał Jesusa Imaza.
Druga połowa
Jagiellonia narzuciła własne warunki gry i dopięła swego.
W 54 min. Kristoffer Hansen po przejęciu piłki ruszył środkiem i zagrał idealnie na prawo do Jesusa Imaza, który strzałem w dalszy róg bramki pokonał golkipera Pogoni. To była juz 91 bramka Hiszpana w Ekstraklasie.
3 minuty później strzałą głową z piątego metra obronił bramkarz Jagi Sławomir Abramowicz. W 66 min. strzał Pululu dobił skutecznie Hansen, ale był na spalonym.
Wejście smoka mógł zaliczył Lamin Diaby- Fadiga, ale zdobył gola ze spalonego. Sędzia anulował bramkę dopiero po analizie VAR.
Golkiper Jagi Sławomir Abramowicz w doliczonym czasie gry obronił silny strzał Kulurisa.
Jagiellonia zremisowała z Pogonią Szczecin 1:1, chociaż każda z ekip mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoja stronę.
To był 15 mecz Jagiellonii bez porażki, wliczając wszystkie rozgrywki. Jaga poprawiła swój dotychczasowy rekord.