Lech napoczątku spotkania miał dobrą okazję. Silny strzał z dystansu Patrika Walemarka wybronił bramkarz Jagi Sławomir Abramowicz.
Duma Podlasia postraszyła gości strzałami Eryka Kozłowskieo i Bartosza Mazuraka. Ale najlepszą okazję po pół godziny gry miał Kajetan Szmyt, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Później jeszcze przestrzelił Jesus Imaz
Druga połowa
Świetną okazję Jagiellonia miała w 59 min. Strzelał Mazurek, a piłkę dobijał głową Imaz. Bramkarz gości z tej operacji wyszedł zwycięsko.
W 76. minucie mógł prowadzić Lech, ale strzał Ishaka bronił Abramowicz. Piłka następnie odbiła się od słupka.
Ostatecznie 20 tys kibiców nie doczekało się bramek.
Ozdobą spotkania była kapitalna oprawa kibiców.
i