Jagiellonia po starciu z Fiorentiną nie miała zbyt wiele czasu, ani na rozpamiętywanie porażki, ani na odpoczynek
- Musimy podnieść nasze morale i szybko wejść na dobre myślenie - mówił trener Adrian Siemieniec
Nie ma mowy o zmianie lidera
Jagiellonia jest liderem tabeli i bez względu na wynik meczu z Radomiakiem liderem pozostanie. Goniący Dumę Podlasia Wisła Płocka i Górnik Zabrze przegrały swoje mecze i tracą 2 punkty.
Problemy w obronie
- Czekają nas pewne eksperymenty, bo wiadomo, jaka jest obecnie nasza sytuacja kadrowa - podkreśla Siemieniec.
W spotkaniu z Radomiakiem Radom nie będzie mogło zagrać aż czterech obrońców. Trzech zawodników: Bernardo Vital, Andy Pelmard i Yuki Kobayashi jest wykluczonych przez i żółtej kartki, do tego kontuzje ma Dusan Stojinovic.
Trener będzie musiał ustawić eksperymentalną linie obrony.
Do składu Jagi wracają za to Taras Romanczuk i Afimico Pululu, którzy nie grali w meczu z Fiorentonią.