Minionej nocy z autobusowej ogrzewalni skorzystało ponad 40 osób, a od momentu jej uruchomienia w piątek (30.01) wieczorem schronienie przed mrozem znalazły tu setki ludzi.
W ostatnich dniach temperatura w naszym regionie sięgała nawet -25 stopni. Takie temperatury są realnym zagrożeniem życia dla tych, którzy zmagają się z bezdomnością i na co dzień przebywają w nieogrzewanych budynkach.
- Włodarze naszego miasta dbają o to, żeby człowiek nie zamarzł, mógł napić się ciepłej herbaty czy kawy - mówi jedna z osób, która skorzystała z autobusowej ogrzewalni.
Podziel się ciepłem
Potrzebujący mogą używać dostępnych tam koców i poczęstować się ciepłymi ubraniami.
- Dziś rano trzy kobiety przyniosły tu ubrania - męskie i damskie. Odzież szybko znalazła nowych właścicieli - mówi kierowca autobusu, Adam Markiewicz.
Każdy, kto ma niepotrzebne ciepłe ubrania w dobrym stanie, może przynieść je do autobusu, który zostanie na Rynku Kościuszki jeszcze do czwartku (5.02).
We wspieraniu potrzebujących białostocki urząd miejski wspomagają wolontariusze Fundacji Spe Salvi i organizacji ELEOS - Prawosławnego Ośrodka Miłosierdzia Diecezji Białostocko-Gdańskiej. Istotną rolę odgrywają też funkcjonariusze straży miejskiej, którzy nadzorują ogrzewalnię i patrolują ulice naszego miasta w poszukiwaniu osób zagrożonych wychłodzeniem.
Autobus i kierowcę zapewnił zaś Komunalny Zakład Komunikacyjny.