Według śledczych mężczyzna przedstawiał się jako pracownik firmy montującej panele fotowoltaiczne. Po wejściu do domów pokrzywdzonych miał użyć wobec nich przemocy, między innymi przytrzymywać je i dotykać ich miejsc intymnych.
Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim VIII Zamiejscowy Wydział Karny. Zarzucany czyn jest zagrożony karą do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Podawał się za technika od fotowoltaiki. Przerażające, co robił w domach