Bulterier zaatakował 2,5-latka w Łomży
Podlaska policja intensywnie bada szczegóły wstrząsających wydarzeń z poniedziałkowego wieczoru. Groźny incydent miał miejsce w Łomży podczas powrotu rodziny z pobliskiego miejsca rekreacji. Dwuipółletni chłopiec spacerował w towarzystwie matki oraz babci, kiedy niespodziewanie został zaatakowany przez agresywnego bulteriera.
Informacje na temat przebiegu zdarzenia i stanu czworonoga udostępniła Karolina Wojciekian z łomżyńskiej komendy policji. Funkcjonariuszka w rozmowie z Radiem Eska przekazała: „W momencie mijania się, pies zaatakował dziecko, które z obrażeniami twarzy trafiło do szpitala. Pies posiadał ważne szczepienia, o incydencie powiadomiony został jednak lekarz weterynarii”. Śledczy próbują wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia.
Właściciel agresywnego psa może usłyszeć zarzuty
Z dotychczasowych ustaleń mundurowych wynika, że zwierzę było wyprowadzane na smyczy oraz posiadało odpowiednią osłonę na pysku. W trakcie przechodzenia obok rodziny ochronny kaganiec niespodziewanie zsunął się z głowy czworonoga, co umożliwiło psu natychmiastowe pogryzienie małego chłopca.
Osoba sprawująca w tamtej chwili kontrolę nad bulterierem musi liczyć się z odpowiedzialnością. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, opiekunowi spacerującemu ze zwierzęciem w momencie ataku mogą zostać postawione zarzuty dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź spowodowania u niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Współpraca: Agnieszka Zakrzewska, Radio Eska Łomża