12-latek ukradł rodzicom ładowarkę i wyjechał na drogę. Pomylił przyciski

2026-03-19 7:49

Groźna sytuacja na jednej z dróg w województwie podlaskim. Zaledwie 12-letni chłopiec postanowił pokierować ładowarką teleskopową, co zakończyło się zderzeniem z autem osobowym. Teraz nieletni będzie musiał tłumaczyć się przed sądem.

Dziecko wyjechało ładowarką na drogę. 12-latek pomylił przyciski

i

Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe
  • Do incydentu drogowego doszło w rejonie miejscowości Mulawicze (gmina Wyszki).
  • Za sterami ładowarki teleskopowej usiadł 12-letni chłopiec.
  • Nastolatek uruchomił sprzęt rolniczy bez jakiejkolwiek wiedzy opiekunów.
  • Podczas manewrów maszyna niespodziewanie cofnęła, uderzając w pojazd osobowy.
  • Chłopiec tłumaczył mundurowym, że po prostu wcisnął niewłaściwy guzik.
  • Teraz konsekwencjami tego niebezpiecznego wybryku zajmie się wydział rodzinny w sądzie.

12-latek w ładowarce spowodował kolizję w Mulawiczach

Funkcjonariusze drogówki otrzymali zgłoszenie o nietypowym zdarzeniu w okolicach miejscowości Mulawicze, gdzie sprzęt rolniczy zderzył się z osobówką. Po przyjeździe na miejsce mundurowi zastali uszkodzone pojazdy i ich kierowców. Z policyjnych ustaleń wynikało, że ładowarka teleskopowa nagle zatrzymała się na jezdni, a następnie gwałtownie ruszyła do tyłu. W efekcie tego manewru maszyna wbiła się w jadący tuż za nią samochód osobowy.

Szybko wyszło na jaw, że maszynę rolniczą prowadził zaledwie 12-letni chłopiec. Nastolatek przyznał się interweniującym policjantom, że pod nieobecność rodziców uruchomił ich sprzęt, chcąc przejechać się w kierunku pobliskich pól. Tłumaczył, że podczas tej przejażdżki przypadkowo wcisnął niewłaściwe przyciski, co poskutkowało nagłym cofnięciem ładowarki i uderzeniem w osobówkę. Zrozumiałym jest fakt, że chłopiec nie dysponował absolutnie żadnymi uprawnieniami do obsługi tak skomplikowanego pojazdu rolniczego.

Sąd rodzinny oceni zachowanie 12-latka z gminy Wyszki

Gdy funkcjonariusze zakończyli wszystkie niezbędne procedury na miejscu kolizji, lekkomyślny nastolatek został oddany pod prawną opiekę swoich rodziców. O ostatecznych konsekwencjach tego niebezpiecznego rajdu na podlaskiej drodze zdecyduje wkrótce sąd rodzinny, do którego zostaną skierowane akta tej nietypowej sprawy.

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię