- Do ataku doszło 30 września przed południem na osiedlu Dojlidy Górne.
- Poszkodowane zostały kobieta i jej niespełna dwuletnie dziecko.
- Matka z dzieckiem zostali przewiezieni do szpitala.
- Po kilkugodzinnych poszukiwaniach jego ciało znaleziono w lesie.
Dramat rozpoczął się przed południem w jednym z domów przy ul. Dojlidy Górne. Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i poprosiła o pomoc. Z jej relacji wynikało, że do budynku wszedł były partner, który zaatakował ją i dziecko, a następnie uciekł. Mężczyzna miał do nich strzelać.
Informację potwierdziła dla Super Expressu Malwina Olszewska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. Skierowani pod wskazany adres funkcjonariusze udzielili pomocy poszkodowanym. Później matka i jej niespełna dwuletnie dziecko zostali przewiezieni do szpitala.
Mężczyzna miał zakaz zbliżania się do kobiety
Po ataku rozpoczęły się poszukiwania uciekiniera. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, sąd zakazał wcześniej mężczyźnie zbliżania się do byłej partnerki.
Policyjna akcja zakończyła się po kilku godzinach. Poszukiwany został odnaleziony martwy w pobliskim lesie. Dokładny przebieg i wszystkie okoliczności tragedii ustalają policjanci pod nadzorem prokuratury.