Spis treści
Duchowny broni swojej niewinności po skazaniu
Ksiądz Radek stanowczo odrzuca oskarżenia. Jak podkreśla, nie chodzi o sam wymiar kary, ale o przypisanie mu czynu, którego nigdy się nie dopuścił. Wcześniej sprawa ujrzała światło dzienne, gdy zawieszono go w obowiązkach kapłańskich z powodu oskarżeń, przez co musiał zarabiać na życie jako kierowca ciężarówki. W oświadczeniu opublikowanym w internecie pyta, jak to możliwe, że po ataku we własnym domu przez znajomego, z ofiary stał się sprawcą.
Walka o prawdę w sądzie. Ksiądz podważą decyzję
Duchowny od początku dążył do całkowitego wyjaśnienia sytuacji, współpracując ze śledczymi i przekazując dowody. Zgodził się nawet na test wariografem, który, jak twierdzi, wypadł pomyślnie. Zwraca uwagę, że druga strona nie przeszła takiego badania, choć sprawa opiera się wyłącznie na wzajemnych oskarżeniach. Jako egzorcysta wskazuje, że sąd nie uwzględnił istotnych dowodów, w tym opinii specjalistów z zakresu psychiatrii i toksykologii z Lublina oraz Krakowa, które podważały wersję oskarżyciela. Zastanawia się, dlaczego podjęto taką decyzję.
Otoczenie w szoku. Bronią księdza Radosława z Łomży
Dla długoletnich znajomych księdza orzeczenie sądu jest powodem ogromnego poruszenia. W internecie pojawiają się głosy mówiące o szoku, niedowierzaniu oraz rzekomej pomyłce w ustaleniu winnego. Bliski współpracownik, znający księdza od ponad 20 lat, stanowczo wyklucza jego winę, nazywając oskarżenia absurdem. Mężczyzna, będący ratownikiem medycznym i dawnym uczniem duchownego, stwierdza, że prędzej uwierzyłby w „zapomnienie” w relacji z kobietą, choć i to uważa za nierealne, i dodaje, że takich skłonności nie dałoby się ukryć przez dwie dekady.
Ksiądz Kubeł deklaruje determinację w dążeniu do uniewinnienia. Sytuacja ta mocno dzieli społeczność Łomży. Osoby z długoletnim stażem znajomości z duchownym są przekonane o jego niewinności, podczas gdy inni przypominają, że sąd musiał oprzeć się na zebranym materiale dowodowym przed wydaniem wyroku. Sprawa pozostaje w centrum uwagi.
