Uratowali 4-latkę przed śmiercią. Poruszające słowa bohaterów z Łomży!

2026-08-11 16:59

To historia, która zszokowała całą Polskę. W Łomży czterech mężczyzn uratowało życie 4-letniej dziewczynce, chwytając ją w koc, gdy spadała z balkonu na piątym piętrze. Teraz otrzymali podziękowania od prezydenta miasta, a w planach są kolejne odznaczenia.

Prezydent Łomży dziękuje mieszkańcom

Mężczyźni, którzy w Łomży uratowali 4-letnią dziewczynkę spadającą z balkonu piątego piętra, zostali docenieni przez lokalne władze. W kluczowych sekundach rozciągnęli koc i stworzyli prowizoryczne zabezpieczenie, na które spadło dziecko. Sami podkreślają, że nie uważają się za bohaterów. Ich bohaterską postawę docenił prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski, składając im osobiste podziękowania.

- Dziękujemy im za bohaterską postawę i odwagę

- przekazał w rozmowie z Radiem Eska prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski.

Prezydent zaakcentował, że ich współdziałanie oraz wzorowa postawa obywatelska stanowią przykład dla całego społeczeństwa.

- Podziękowaliśmy za ich odwagę. Mimo tego, że się nie znali, bardzo dobrze ze sobą współpracowali. My jako władze samorządowe dziękujemy im za ich obywatelską postawę i też pokazujemy naszemu społeczeństwu bardzo dobre wzorce

- zaznaczył włodarz miasta.

Bohaterowie z Łomży o swojej postawie: Zrobiliśmy, co do nas należało

Chociaż dla Polaków stali się prawdziwymi bohaterami, mężczyźni, którzy bez cienia wątpliwości przystąpili do akcji ratunkowej, traktują swój wyczyn z niezwykłą pokorą. W wywiadzie dla Radia Eska stwierdzili, że po prostu trafili w odpowiednie miejsce w odpowiednim momencie.

- Nie czujemy się bohaterami. Byliśmy po prostu w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Wydaje nam się, że to powinna być normą w tych czasach

- wyznali w rozmowie z Radiem Eska mężczyźni ratujący 4-latkę.

Kulisy akcji ratunkowej. Tak przechodnie uratowali 4-latkę

Przypomnijmy, że te przerażające sceny rozegrały się w zeszłą niedzielę. Jeden z mieszkańców, pan Grzegorz, usłyszał hałas i dostrzegł dziecko balansujące po zewnętrznej stronie barierki na piątym piętrze bloku. Natychmiast ruszył w tamto miejsce.

- Ja szedłem do garażu tam na rogu i słyszałem krzyki. Zacząłem się rozglądać i zobaczyłem to dziecko po barierce chodzące. Więc podbiegłem pod blok. Zacząłem krzyczeć do niego, żeby zeszło. [...] Ona w ogóle nie reagowała. Raz z jednej strony barierki się zwieszała, raz z drugiej. No i w końcu przebiegł ten pan z kocem. Wskoczyliśmy tam na dole. Taki balkon stojący jest szerszy. We trzech jeszcze czwartego wołałem. No niestety, jakoś nikt nie podszedł. Rozłożyliśmy ten koc, spojrzałem w górę. Ona akurat się przesunęła na ten drugi róg, bo to narożne. Tylko zdążyliśmy się przesunąć i ona już w tej chwili spadła. Także tak, to już ostatnie sekundy były tam

- opisywał pan Grzegorz.

- Też wolałem, żeby ktoś czwarty podszedł, że ten koc mocniej naciągnąć, to już nikt się nie pojawił, czy nie chciał, czy się bał. Chociaż tam już ludzi coraz więcej się schodziło. Tak kiedyś w pogotowiu pracowałem, to różne przypadki się widziało

- opowiadał mężczyzna.

Pan Grzegorz przyznał, że kojarzył z widzenia małą i jej ojca, jednak dopiero po incydencie rozpoznał ocalone dziecko.

- Trochę tam z widzenia tego ojca znam. Z tym dzieckiem to przychodził do sklepu. Znaczy najpierw nie wiedziałem, kto to jest. Dopiero jak ta dziewczynka już spadła, to poznałem, że to ona

- wyjaśnił pan Grzegorz.

W jakim stanie jest 4-latka z Łomży po upadku z 5. piętra?

Dzięki błyskawicznej akcji ratowników upadek dziecka został skutecznie osłabiony. Dziewczynka została przewieziona do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jej zdrowiu nie zagraża obecnie żadne niebezpieczeństwo, a lekarze oceniają jej stan jako dobry, choć ma potłuczenia. Medycy wskazują, że to właśnie interwencja przechodniów uchroniła dziewczynkę przed najgorszym. Podczas tego wstrząsającego zdarzenia 27-letnia matka spała w mieszkaniu. Badanie trzeźwości wykazało u niej 0,7 promila alkoholu.

Na tym nie koniec wyróżnień dla odważnych mężczyzn. Mariusz Chrzanowski, prezydent Łomży, wraz z poseł Bogumiłą Olbryś, wystąpili z formalnym wnioskiem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o przyznanie im odznaczeń za ofiarność i odwagę.