W okolicach miejscowości Jelonka osobowy Seat zjechał na pobocze i następnie z impetem uderzył w drzewo.
Strażacy dostali zgłoszenie w sobotę tuż przed godziną 18. Na miejscu zastali roztrzaskane auto, z którego wyrwało silnik. Z pojazdy wydobyto cztery osoby. Jedn z nic niestety nie żyła.
- Seata na łuku wypadł z drogi. Kierujący (trzeźwy) został zabrany śmigłowcem do szpitala. Niestety życia jednej pasażerki nie udało się uratować - mówi Agnieszka Skwierczyńska z podlaskiej policji.