- Tragiczny pożar w Pasiecznikach Dużych pochłonął dwie ofiary, matkę i syna.
- Strażacy znaleźli ciała 42-letniej kobiety i 11-letniego chłopca w całkowicie zniszczonym domu.
- Trzeci mieszkaniec przeżył, ponieważ przebywał w placówce opiekuńczej.
- Śledztwo prokuratury ma wyjaśnić przyczyny pożaru i potwierdzić tożsamość ofiar.
Dwie osoby zginęły w tragicznym pożarze domu jednorodzinnego w miejscowości Pasieczniki Duże w powiecie hajnowskim. Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych tuż przed godziną 4.00 – poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, drewniany, jednokondygnacyjny budynek był całkowicie objęty ogniem. Dach oraz część ścian zawaliły się do wnętrza domu. – Pożar był w pełni rozwinięty, co znacznie utrudniało działania ratownicze – przekazał bryg. Piotr Sienkiewicz, zastępca komendanta PSP w Hajnówce.
Podczas akcji gaśniczej strażacy natrafili na ciało 42-letniej kobiety. Ze wstępnych informacji wynikało, że w domu mogły przebywać trzy osoby, dlatego po opanowaniu ognia dokładnie przeszukano pogorzelisko. W jego wnętrzu znaleziono ciało 11-letniego chłopca. Jak ustalono, trzecia osoba zamieszkująca budynek w chwili pożaru przebywała w placówce opieki społecznej.
Akcja trwała około siedmiu godzin. Uczestniczyło w niej ponad 30 strażaków z jednostek państwowych i ochotniczych. Przyczyny pożaru nie są na razie znane.
Prokuratura Rejonowa w Hajnówce prowadzi śledztwo w tej sprawie. – Wszystko wskazuje na to, że ofiary to matka i syn – poinformował prokurator Marek Dąbrowski. Zarządzono sekcję zwłok oraz badania genetyczne, które mają ostatecznie potwierdzić tożsamość ofiar i pomóc w ustaleniu przyczyny ich śmierci.
Źródło: PAP