Cudowne uzdrowienia w Milejczycach. Proboszcz: "było ich już tak dużo, że przestałem je dokumentować"

2026-07-16 7:50

Niewielka miejscowość w województwie podlaskim staje się punktem obowiązkowym dla wielu pielgrzymów z całego kraju. Wierni przyjeżdżają tu, by przed obliczem Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza prosić o zdrowie, i często wyjeżdżają z poczuciem doświadczenia cudu. Sam gospodarz parafii, ks. Jarosław Rosłon, nie kryje, że nadprzyrodzone zjawiska stały się dla niego w pewnym sensie elementem codzienności.

Do niewielkiej świątyni w Milejczycach na Podlasiu ściągają wierni, którzy borykają się z przeróżnymi trudnościami. Pielgrzymi szukają ratunku w problemach zdrowotnych, sytuacjach bez wyjścia i życiowych tragediach. Znaczna część z nich, po wizycie przed obliczem obrazu, twierdzi z pełnym przekonaniem, że ich gorliwe prośby odnalazły finał. Gospodarz tego miejsca, ks. Jarosław Rosłon, regularnie zapoznaje się z opowieściami parafian i gości, które zdają się wymykać ludzkiemu rozumowaniu.

Uzdrowień jest tak dużo, że trudno o nich wszystkich pamiętać

Kapłan wspomina, że w początkowym okresie swojej posługi starannie notował każdą niezwykłą historię. W przeciągu zaledwie dwóch lat udokumentował blisko trzysta takich relacji. Jednak z czasem napływających doniesień było tak wiele, że zaniechał dalszego katalogowania, by nie obrosnąć w opasłe tomy dokumentów. Zaznacza, że jego parafia obejmuje zaledwie garstkę wiernych z pobliskich wiosek, dlatego tysiące opowieści o uzdrowieniach wydają się wręcz nieprawdopodobne.

Proboszcz nie ukrywa, że na początku z zapartym tchem słuchał każdej kolejnej historii. Z upływem lat, jak przyznaje z dozą szczerości, tego typu doniesienia stały się dla niego pewną normą, przez co zdążył do nich po prostu przywyknąć.

Pani Ewelina wierzy w cudowne uzdrowienie w niewielkim kościółku
Autor: Kardasz Adam / Super Express Pani Ewelina wierzy w cudowne uzdrowienie w niewielkim kościółku

Dramat w świątyni. Opowiadają o nagłym ozdrowieniu podczas nabożeństwa

Jako jedno z najbardziej wstrząsających zdarzeń duchowny przywołuje sytuację, która rozegrała się w trakcie Mszy Świętej. Wierni zamarli z przerażenia, gdy jedna z modlących się kobiet nagle osunęła się na posadzkę, a jej funkcje życiowe zdawały się wygasać. Gorączkowe próby przywrócenia krążenia nie dawały żadnego rezultatu. Wtedy do akcji wkroczył kapłan towarzyszący jednej z pielgrzymek. Ksiądz skierował gorące prośby do Serca Jezusa, a kobieta w ułamku sekundy powróciła do rzeczywistości, jak gdyby nic się nie stało. Dla zdezorientowanych świadków całe zdarzenie przypominało powrót z zaświatów.

Kolejnym dowodem na nadzwyczajne działanie jest przypadek Eweliny Rudziejewskiej. Jak relacjonuje „Super Express”, mieszkanka stolicy Podlasia udała się do tego niezwykłego miejsca wiosną, by wraz z małą córeczką błagać o poprawę jej zdrowia.

– Marysia od szóstego miesiąca życia zmagała się z ciężkimi problemami jelitowymi. Przez sześć lat szukaliśmy ratunku. Gdy usłyszałam o Milejczycach, postanowiłam zawierzyć Jezusowi – mówi pani Ewelina.

Kobieta z entuzjazmem opowiada, że nieoczekiwany przełom nastąpił niedługo po wizycie w świątyni. Z radością podkreśla, że to nie było po prostu wyzdrowienie, ale coś, co nazwała prawdziwym „turbocudem”. Twierdzi, że jej córka, zmagająca się od lat z dolegliwościami, nagle poczuła ulgę, a wszelkie objawy zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dziewczynka zyskała nowe siły, dlatego obie przyjechały do wsi, aby wyrazić swoją wdzięczność.

Początki fascynującej opowieści o malowidle Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza sięgają XVII stulecia. Zgodnie z lokalnymi opowieściami, już w dawnych epokach wierni przypisywali temu wizerunkowi cudowną moc. Przełomowym momentem była burzliwa historia po Powstaniu Styczniowym, kiedy to z rozkazu carskich władz zlikwidowano katolicki ośrodek duszpasterski, a kościół stał się cerkwią prawosławną. Z obawy przed zniszczeniem obraz ukryto pod posadzką. Odkryto go na nowo wiele lat później, a od czasu gruntownej odnowy w 2019 roku, do malutkiej miejscowości nieustannie przybywają ci, którzy na własnej skórze doświadczyli nadprzyrodzonej interwencji.

To cuda Polski. Te perełki znalazły się na liście UNESCO
SuperZdrowi
Cegiełka, która łata mur. Cała prawda o regeneracji tropokolagenem. SuperZdrowi